„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników.
Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie!
Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
DPŚ w Vojens: Polska mistrzem świata!2010-08-01 16:46:00AnGo
W duńskim Vojens zakończył się przełożony z soboty finał Drużynowego Pucharu Świata na żużlu. Polski zespół po pasjonującej i dramatycznej walce obronił tytuł wyprzedzając Danię, Szwecję i Wielką Brytanię. WIDEO
Zawody zaczęły się od drugich lokat Runego Holty i Jarosława Hampela, by w trzecim biegu doszło do kompromitującej decyzji sędziego. Tomasz Gollob upadł w pierwszym łuku potrącony przez Nielsa Kristiana Iversena. Oczekiwano na powtórkę w pełnej obsadzie, a tymczasem Polak został wykluczony! Przed kolejnym wyścigiem - podobnie jak w sobotę - zepsuła się maszyna startująca, a po przerwie nastąpiła seria fatalnych występów naszej drużyny. Adrian Miedziński był czwarty, Janusz Kołodziej także czwarty, któremu na dodatek w kolejnym występie zdefektował motocykl. Straciliśmy sporo punktów, ale od czego mamy gwiazdy? Wygrali Holta, Hampel i Gollob, ale w 10. biegu znów pojawił się Miedziński i zdobył szczęśliwie punkt, bowiem po wykluczeniu Iversena na coraz bardziej przyczepnym torze było tylko trzech jeźdźców. Cóż za emocje. Kolejne trójki zdobyli Hampel z Gollobem i w 13. wyścigu z niepokojem czekaliśmy na kolejny występ Miedzińskiego. Ten wzniósł się na wyżyny i po pasjonującej walce zajął drugie miejsce wyprzedzając na dystansie Andersena i Lindbaecka. W następnej jeździe z dobrej strony pokazał się Kołodziej, który stracił swój najlepszy silnik, a mimo to wyprzedził Zetterstroema i Bjerre. 15. bieg to fenomenalna jazda Holty, który spod taśmy wyjechał jako ostatni, jednak już na pierwszym kółku wyprzedził Jonssona, Klindta i Steada! Po 15 wyścigach Polska ma na koncie 27 punktów i wyprzedza Danię - 23, Szwecję - 21 i Wielką Brytanię - 19.
Ciekawi byliśmy jak krótka przerwa wpłynie na dyspozycję biało-czerwonych. Gollob wprawdzie wystartował jako ostatni, ale w mistrzowskim stylu wyprzedził Lindgrena, Woffinden i Andersena. Tak więc kolejne trzy oczka i niepewność, bowiem na starcie stanął Miedziński. Ten na dystansie wysunął się na pierwsze miejsce i wówczas wywrócił się jadący jako joker Harris. W 3-osobowej powtórce Polak miał więc zapewniony przynajmniej jeden punkt, ale chciał powalczyć o więcej i przeszarżował. Upadł na łuku i po szansie. Drugą powtórkę wygrał Bjerre i nasza przewaga nad Duńczykami zmalała do dwóch oczek. Po chwili powiększyła się, bowiem świetnie pojechał Kołodziej i już po pierwszym kółku miał ogromną przewagę nad Klindtem, Nichollsem i Lindbaeckiem.
19 bieg wyglądał dramatycznie. Holta został na starcie, jechał jako ostatni i chcąc jeszcze powalczyć mocno rozpędził motocykl. Na łuku nie zmieścił się i przejechał po bandzie lądując na torze. Rzecz jasna został wykluczony. W powtórce jako trzeci jechał zawodnik gospodarzy Iversen, ale na ostatnim łuku minął Richardsona i na kresce Jonssona. I w ten sposób po tym wyścigu Duńczycy w punktach dogonili Polskę, a po następnym wyprzedzili. Wprawdzie Hampel prowadził, ale ostatecznie musiał uznać wyższość Harrisa i Pedersena. Trzeba dodać, że był to jeden z najlepszych biegów w historii żużla. Po 20 wyścigach: Dania - 35, Polska - 34, Szwecja - 27, Wielka Brytania - 25.
Ostatnią serię rozpoczynał Miedziński od którego dzisiaj wiele zależało. Po wykluczeniu Szweda znów miał zagwarantowany punkt, ale głównym zadaniem było wyprzedzenie zawodnika gospodarzy Klindta i to się udało. Niestety w kolejnym biegu Kołodziej zajął dopiero trzecią lokatę za Harrisem i Iversenem. Duńczycy znów objęli jednopunktowe prowadzenie, ale w ostatnich trzech wyścigach w polskim zespole mieliśmy najlepszych. Holta był drugi przed Pedersenem i znów remis! Teraz na tor wyjechał lider klasyfikacji Grand Prix - Hampel. Jaka to była walka. Wygrał Lindbaeck, a o kolejnych miejscach musiały decydować powtórki. Długo trwała analiza, aż wreszcie okazało się, że Hampel był drugi, Richardzon trzeci a Andersen czwarty! Tak więc przed ostatnim wyścigiem Polska miała dwa punkty przewagi i Golloba. Nasz mistrz od poczatku prowadził i przyjeżdżając jako pierwszy zapewnił mistrzowski tytuł.
Końcowa kolejność: Polska - 44 punkty, Dania - 39, Szwecja - 35, Wielka Brytania - 33.