„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników.
Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie!
Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Zwycięski gol grającego trenera (FOTO + FILM)2010-05-01 22:38:00RK
Zwycięski gol dla Pogoni padł na kwadrans przed końcem meczu. Damian Majewski wślizgiem wywalczył piłkę, podał do Norberta Górskiego, a ten rzucił prostopadłą do Marcina Dudzińskiego. Grający trener miechowian znalazł się sam na sam z bramkarzem i strzelił obok niego w róg bramki.
Pogoń Miechów - Pcimianka Pcim 1-0 (0-0)
1-0 Marcin Dudziński 75 Sędziował Janusz Korzeniak. Żółte kartki: M. Piwowarski, Górski - Chmiel, Olszanicki. Widzów 200. POGOŃ: Ł. Paczyński - Węglarz, M. Piwowarski, Krupa, Dąbrowski (46 Czekaj) - Kowalczyk (62 T. Piwowarski), R. Dudziński, M. Dudziński, Owczarski (72 Kula) - Górski, Majewski (84 Żarnowiecki). PCIMIANKA: K. Muniak - Bajak, Olszanicki, Hodurek, Czarnota - Kania, Chmiel (80 Wróbel), Marszalik, P. Muniak (72 Burtan) - Juszczak, Paś (76 Salawa).
Mecz był wyrównany, oba zespoły nie stworzyły zbyt wielu sytuacji bramkowych. Dominowała walka, dużo grano w środku pola. W I połowie szansy dla Pogoni nie wykorzystał Majewski, który dostał prostopadłe podanie od M. Dudzińskiego, ale zbyt długo zwlekał ze strzałem i został zblokowany przez bramkarza Pcimianki. Po przerwie, już przy stanie 1-0, Górski podał do Majewskiego, ale ten z czystej pozycji nie trafił w bramkę. W końcówce pcimianie mieli dwie świetne okazje, ale je zmarnowali. - Brakowało nam dziś świeżości i szybkości, widać było zmęczenie środowym meczem w Słomnikach - mówi Marcin Dudziński, grający trener Pogoni. - Rywale w środę nie grali i dlatego byli od nas szybsi, bardziej wypoczęci. Nasza gra pozostawiała wiele do życzenia, ale mówiąc kolokwialnie: wolę słabiej grać i wygrać niż być chwalonym za dobrą grę i zdobyć tylko punkt.
Zobacz film z meczu (zdjęcia: Krzysztof Porębski, montaż: www.strzyzewscy.kki.pl)