Po czerwcowych wojażach po krajach Azji, w czasie których krakowski szkoleniowiec Marek Dragosz (obecnie V-ligowa Clepardia) prowadził szkolenia dla trenerów w Malezji, Indonezji, Tajlandii i Singapurze tym razem zaproszenie dla niego przyszło z Kenii.

Marek Dragosz (z lewej) szkolił w Kenii afrykańskich trenerów bramkarzy
W fantastycznie położonym ośrodku Moi International Sport Center Kasarani nieopodal stolicy kraju Nairobi na skraju ogromnej połaci malowniczego lasu Karura przez pięć dni Dragosz szkolił trenerów bramkarzy z Kenii, Tanzanii, Rwandy i Etiopii. Ośrodek w Kasarani ma światowy standard, jest obiektem przygotowań olimpijczyków i kadr narodowych. Stadion na 60 tysięcy miejsc ze znakomicie przygotowaną murawą, baseny, hotel, centrum konferencyjne, korty tenisowe i kilka boisk, które jednak znacznie odbiegają jakością od głównej areny piłkarskiej w Moi Sport Center.
W gronie szkoleniowców pracujących przy organizacji kursu znalazły się znane postacie afrykańskiego futbolu. James Siang'a, były selekcjoner reprezentacji Kenii i trener wielu klubów w tym kraju, a także w Ugandzie i Tanzanii, sprawował pieczę nad kursem z ramienia afrykańskiej federacji CAF, natomiast Twahir Muhidin, również były trener kenijskiej kadry, współpracował z Dragoszem jako delegat FIFA. Głównym organizatorem pierwszego w historii Kenii kursu dla trenerów bramkarzy był Richard Madegwa, we współpracy z Richardem Koko.
Szkolenie w Nairobi odbywało się w ramach projektu „Goalkeepers World”, którego Dragosz jest pomysłodawcą i autorem. Z ponad 200 chętnych do kursu zakwalifikowano 26 trenerów. Wśród nich znaleźli się na przykład John Busolo, najlepszy reprezentacyjny bramkarz w historii Kenii i uczestnik najbardziej prestiżowych rozgrywek klubowych na afrykańskim kontynencie; Francis Onyiso, także były bramkarz kenijskiej reprezentacji oraz Ulinzi Stars, czołowego klubu kenijskiego, z którym zdobywał trzykrotnie mistrzostwo kraju; Omar Shaban, który bronił bramki AFC Leopards w latach 90.; Abdul Iddi, trener bramkarzy w Gor Mahia, najbardziej utytułowanym klubie kenijskim.
- Przez pięć dni schemat dnia wyglądał tak samo. Rano dwie praktyczne sesje treningowe. Po obiedzie trzy wykłady teoretyczne. W ostatnim dniu uczestnicy kursu zaliczali test egzaminacyjny. To był naprawdę wartościowy czas i kolejne fajne doświadczenie. Zrobiliśmy wspólnie z Adamem Kanią, moim opolskim współpracownikiem, świetną robotę. Trenerzy i przedstawiciele kenijskiej federacji byli bardzo zadowoleni. W przyszłym roku będę prowadził kolejne poziomy kursu dla bramkarzy, prawdopodobnie również dla trenerów z innych niż teraz krajów – mówi o kenijskim kursie Marek Dragosz.
Ciekawy był czas spędzony na stadionie w Nairobi podczas meczu finałowego o Puchar Kenii, w którym zmierzyły się dwa najlepsze w ostatnich latach zespoły w tym kraju – Gor Mahia i Sofapaka. W regulaminowym czasie żadna z drużyn nie zdobyła bramki. Również dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia. W rzutach karnych ekipa Gor Mahia wygrała 3:0 dzięki fantastycznej postawie swojego bramkarza.
- To dla mnie szczególny powód do chwały, bo z golkiperem Gor Mahia, reprezentantem Tanzanii – Ivo Mapundą, mam przyjemność współpracować. Dzięki temu na trybunach, rozentuzjazmowanych w sposób w Europie nieznany, czułem się niemal jak bohater – relacjonuje Marek Dragosz.
Krakowski trener wykorzystał czas poza godzinami kursu na działalność charytatywną. Odwiedził między innymi Kwetu Home of Peace, ośrodek dla chłopców, którzy trafiają tam wprost z ulicy i slumsów. Tam mają szansę na opiekę, naukę i przygotowanie do samodzielnego życia. Wszystkie działania, które mógł Dragosz zrealizować na kenijskiej ziemi były możliwe dzięki wsparciu Biura Podróży Itaka, lidera na krajowym rynku turystycznym.
O kursie na Facebook - kliknij tutaj

.

.

.

.

.