28-letni John Chibuzo Nwankpa, czarnoskóry napastnik z Nigerii, najprawdopodobniej pożegnał się z V-ligową Proszowianką, rozegrawszy w niej w ciągu miesiąca 5 meczów. Dodajmy, pożegnał się golem z cyklu "stadiony świata", zdobytym w sobotnim spotkaniu ze Słomniczanką.
Nwankpa na mecze i treningi do Proszowic dojeżdżał busem aż z Lanckorony, gdzie na co dzień mieszka. Teraz ma ponoć grać w... Indiach, w tamtejszej lidze jego rodacy są najliczniejszą grupą obcokrajowców. Miał do Azji wyjechać już przed tym sezonem, już niby miał podpisany kontrakt z zespołem występującym w I-League - Sporting Clube de Goa, ale ostatecznie wylądował w... Proszowiance.
Nigeryjczyk to prawdziwy obieżyświat, grał (bądź próbował grać) w Hiszpanii, Portugalii, Belgii, Norwegii, Rumunii, na Malcie, a w Polsce reprezentował wcześniej barwy KP Piaseczno, usiłował też dostać się do Motoru Lublin i Kolejarza Stróże.
st