Niedzielny mecz piątej ligi nowosądeckiej pomiędzy Podhalem Nowy Targ i Glinikiem Gorlice został zakończony po 48 minutach, bowiem sędzia liniowy został trafiony w głowę przedmiotem rzuconym z trybun.
– Kluby Kibica są zaprzyjaźnione i nie spodziewam się aktu agresji – zapowiadał prezes Podhala, Grzegorz Wrona. Okazuje się, że kibolowi nigdy nie można ufać. Równo z pierwszym gwizdkiem poleciały na murawę papierowe rolki z kas fiskalnych. Jak granaty spadały, wyrywając kępki traw, fruwając obok głowy sędziego liniowego Pawła Kupczaka. Zauważył to obserwator meczu Bogdan Górnik i zwrócił uwagę prezesowi Podhala i służbom porządkowym, odpowiedzialnym za bezpieczeństwo na obiekcie. Prezes w przerwie rozmawiał z kibicami, ale jego prośby nie trafiły na podatny grunt.
Druga połowa rozpoczęła się od odpalenia rac i rzucania rolek papieru. W kłębach dymu jedna z nich ugodziła w głowę sędziego liniowego. Ten padł na murawę jakby ugodzony został pociskiem. Musiał skorzystać z pomocy medycznej, a po niej arbiter główny odgwizdał koniec spotkania.
NKP Podhale Nowy Targ – Glinik Gorlice 0-1 mecz przerwany w 48 minucie.
0-1 Augustyn 26
Stefan Leśniowski
Więcej na portalu sportowepodhale.pl