Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Sportowe Podkarpacie
Pydych wraca, jego Stal musi uważać na Serbów2009-11-07 10:56:00

Jest szansa, iż w 6. kolejce ekstraklasy koszykarzy, podkarpackie drużyny, grające u siebie, sięgną po komplet punktów. Rywalem Stali będzie dzisiaj Basket Poznań, w niedzielę Znicz zmierzy się z Kotwicą Kołobrzeg. Oba mecze rozpoczną się o godzinie 18.


Wydarzeniem spotkania w Stalowej Woli będzie powrót na boisko po ponad rocznej przerwie spowodowanej kontuzją ulubieńca kibiców i jednego z symboli klubu - Pawła Pydycha. Trudno sobie wyobrazić, by słynący z szybkich ataków i świetnego rzutu rozgrywający w tydzień stał się pierwszoplanową postacią drużyny, ale w zimie Pydych znów powinien być jednym z liderów. Pod warunkiem, że nie odezwie się operowany kręgosłup...
Poznaniacy sezon rozpoczęli od dwóch wygranych, potem mocno obniżyli loty, doznali trzech porażek i na Podkarpacie przyjeżdżają niepewni swego. Gospodarze muszą uważać zwłaszcza na serbskie trio: Andrij Ciric, Uros Duvnjak i Rajko Kliajevic.
Przeciwko Basketowi nie zagra najprawdopodobniej testowany od kilku dni w Stali Amerykanin Vincent Camper, ostatnio zawodnik klubu z Meksyku. Mocno na angaż musi popracować natomiast Marius Kasiulevicius. Litwin swoją formą na kolana nie rzucił, jeśli w dzisiejszym spotkaniu nie pokaże swojego lepszego oblicza, trener Bogdan Pamuła zapewne uściśnie mu dłoń na pożegnanie.

Nieobliczalni "Czarodzieje z Wydm"
Rewelacyjnie poczynający sobie Znicz jeszcze tydzień wcześniej byłby stuprocentowym faworytem meczu z Kotwicą. Ale we wtorek drużyna znad morza pokonała w spotkaniu rozegranym awansem kandydata do mistrzowskiego tytułu - Turów Zgorzelec. I już wiadomo, że należy się z nią liczyć. W składzie Kotwicy znajduje się Bartosz Diduszko, który latem odszedł ze Znicza. U jarosławian, jeśli chodzi o kadrę, bez zmian. Dobra wiadomość jest taka, że chorobę zwalczył Dawid Witos. Zła - że znów zabraknie kontuzjowanego wysokiego Johna Williamsona.




2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty