- Trzymał pan kciuki za Resovią?
- Jan Such, były trener Resovii i Jastrzębia: Nie mogło być inaczej. Zawsze podkreślam, że to klub najbliższy memu sercu. Wprowadziłem go do ekstraklasy, potem utrzymałem w niej. Podwaliny pod sukcesy zostały wykonane. To jednak już zupełnie inna drużyna od tej, którą ja prowadziłem. Z tamtej pozostali nieliczni. Ljubo Travica dysponuje szalenie wyrównanym składem. Dla mnie osobiście, po tym co obecnie pokazują rzeszowianie, to obok Skry Bełchatów główny kandydat do mistrzowskiego tytułu.
- Z kolei Jan Such w tym sezonie ma za zadanie utrzymać w elicie Jadar Radom. Czyli musi Pan zrobić to, co przed laty w Resovii.
- I dopnę swego! Nigdy jeszcze jako trener nie spadałem z drużyną do niższej klasy rozgrywkowej. Na stare lata nie wypadałoby psuć bilansu.
- Przyznał Pan, że był pod wrażeniem gry Aleha Achrema?
- Zgadza się. Uważam, że to jeden z najbardziej udanych transferów w naszej lidze.