Resovia ukarze finansowo swojego napastnika Sebastiana Hajduka za jego zachowanie podczas derbów Rzeszowa. Hajduk po zdobyciu gola pognał pod sektor kibiców Stali, gdzie "uciszał" ich, przykładając palec do ust. O mały włos nie wywołał zamieszek.
Na tym sprawa się nie kończy. Za tydzień przedstawiciele Resovii, najprawdopodobniej dyrektor Zbigniew Wiech i kierownik ds. bezpieczeństwa Ryszard Blicharz, stawią się w Warszawie na posiedzeniu wydziału dyscypliny Polskiego Związku Piłki Nożnej. Szefowie wydziału zapoznają się również z opinią obserwatora meczu. To odpowiedź na prośbę podkarpackiego komendanta, który zwrócił się do PZPN z pytaniem, czy piłkarz nie złamał prawa?
Szefowie klubu z ul. Wyspiańskiego nadgorliwości policji nie rozumieją. I podkreślają, że Hajduk został sprowokowany wulgarnymi przyśpiewkami szalikowców Stali.
Tymczasem policja identyfikuje fanów Stali, którzy zaczęli rzucać w Hajduka i ochroniarzy różnymi przedmiotami oraz próbowali sforsować ogrodzenie. Policjanci podczas meczu nie interweniowali.