Po Konradzie Gołosiu do czwartoligowego Orła Piaski Wielkie trafił kolejny piłkarz o głośnym nazwisku i z ekstraklasową przeszłością.
W czwartkowe przedpołudnie w Małopolskim Związku Piłki Nożnej został zarejestrowany, a sportowetempo.pl przy tym było - Krzysztof Radwański. 34-letni obrońca zadebiutuje w nowych barwach w sobotniej potyczce na boisku w Trzebini-Sierszy.
Radwański jest wychowankiem Orła i swego czasu obiecał prezesowi Józefowi Wajdzie, że jeszcze zagra w jego klubie. Przecież tu zaczynał karierę, a dopiero później grał w Wiśle, Dalinie, Proszowiance i przede wszystkim w Cracovii (lata 2002-2008). W ekstraklasie rozegrał 112 spotkań, ale nie strzelił żadnej bramki. Po "Pasach" próbował szczęścia w Górniku Łęczna, Kolejarzu Stróże, a od stycznia 2011 r. reprezentował barwy Puszczy Niepołomicy.
Z Cracovią pod wodzą trenera Wojciecha Stawowego przeszedł drogę od trzeciej ligi do elity. - Bardzo cenię i szanuję Krzyśka. Jest piekielnie pracowity i ambitny. Jest wytrzymały, szybki, dynamiczny. Ma niespożyte siły, mógłby zagrać dwa mecze z rzędu. Jest pomysłowy, ale jednocześnie prawie w stu procentach realizuje założenia taktyczne - mówił przed laty na łamach "Tempa" szkoleniowiec, wcześniej prowadzący Radwańskiego w Wiśle i Proszowiance.
Radwański po raz pierwszy pojawił się na treningu w Piaskach Wielkich przed tygodniem, w czwartek. Po kilku zajęciach z jego udziałem trener Marek Holocher może być zadowolony. - Fizycznie bez zastrzeżeń, ale potrzebuje trochę czasu, aby piłka go bardziej słuchała - podkreśla szkoleniowiec.
Krzysztof ostatecznie zdecydował się kontynuować karierę w Orle, bo to praktyczne rozwiązanie. Mieszka blisko stadionu, a na dodatek będzie mógł w większym stopniu pomagać w rodzinnym biznesie z branży mięsnej. Wprawdzie w ostatnich dniach była konkretna oferta z wyższej ligi, ale problem stanowiłyby uciążliwe dojazdy.
(AnGo)

Krzysztof Radwański największe sukcesy święcił z Cracovią. Fot. Jacek Kwiatkowski