W ostatnim meczu kontrolnym czwartoligowców Orzeł Piaski Wielkie uległ Karpatom Siepraw 1-3. U gospodarzy zabrakło Załęgi, narzekającego na uraz Juraszka i Bodziocha, który przenosi się do Skawinki. Z kolei w zespole z Sieprawia nie było Szczytyńskiego.
Orzeł Piaski Wielkie - Karpaty Siepraw 1-3 (0-1)
0-1 Zając 21
1-1 Kolański 53
1-2 Zając 60
1-3 Filip 90+2
ORZEŁ: Szymacha (88 Papież) - Myśków, Ciepły, Wolak, Zygmunt - Chachlowski (46 Łazarczyk), Mróz, Petho, Adamczyk (83 Siedlarczyk) - Kolański (61 Łabuś), Czyżowski (71 Chachlowski, 88 Stachniak). Trener: Marek Holocher.
KARPATY: Zachariasz - Morawiec (60 Sikora), Juszczak, Szablowski, Suder - Król (46 Stefański), Hyży, Szymoniak (66 Dobosz), Witko (55 Gruchacz) - Kęsek (73 Witko), Zając (63 Filip). Trener: Robert Nowak.
Przez pierwsze 20 minut goście zdecydowanie dominowali na murawie. W 9 minucie Witko w idealnej sytuacji posłał piłkę ponad bramką. Nie pomylił się za to Zając, który po prostopadłym zagraniu znalazł się sam przed bramkarzem i po minięciu go zabawił się jeszcze z wracającymi defensorami i pewnie umieścił futbolówkę w siatce. Orzeł dopiero w 25 minucie oddał strzał, lecz po uderzeniu Kolańskiego z 25 metrów piłka minęła słupek. To był sygnał do lepszej gry piasczan i kolejnych okazji. Zaprzepaścili je Czyżowski i Ciepły po rogu w wykonaniu Petho. W 41 minucie Czyżowski - po akcji Kolańskiego - znalazł się sam przed Zachariaszem i nie trafił w bramkę. Po chwili lobował golkipera Adamczyk i niewiele się pomylił.
Po przerwie nadal więcej z gry mieli sieprawianie, ale po błędzie w ustawieniu stracili gola. Po nieudanej pułapce ofsajdowej sam przed bramkarzem znalazł się Kolański, minął go i trafił do pustej siatki. Po chwili wysokie umiejętności potwierdził dotychczasowy gracz Dalinu - Mariusz Kęsek. Efektownie huknął z woleja, jednak futbolówka po odbiciu się od głowy Ciepłego trafiła w poprzeczkę!
W 60 minucie Zając był w polu karnym ciągnięty za koszulkę, lecz sędziowie nie chcieli tego dostrzec i mimo protestów nakazali grać dalej. Upłynęło zaledwie kilkanaście sekund i Zając strzelił drugiego gola wykorzystując nieporozumienie Ciepłego z Szymachą. Wynik w sytuacji jeden na jeden ustalił w doliczonym czasie gry Bartłomiej Filip, który ma za sobą występy w Młodej Cracovii.
Karpaty w okresie przygotowawczym rozegrały sześć meczów sparingowych: z Orłem Myślenice 5-2, z BKS Bochnia 3-2, z KS Tymbark 3-1, z Górnikiem Wieliczka 3-0, z Kalwarianką 4-4 i dzisiaj z Orłem Piaski Wielkie 3-1.
(AnGo)