W czwartej lidze krakowsko-wadowickiej dwie drużyny zmieniły w ostatnich dniach trenera, choć w końcowej tabeli uplasowały się w górnej jej połowie. O przejściu z Iskry Klecza do Beskidu Andrychów Krzysztofa Wądrzyka już pisaliśmy (zastąpił go Filip Niewidok), teraz informujemy - a potwierdziła to klubowa strona - o dość nieoczekiwanym odejściu z krakowskiego Borku Mariusza Myślewskiego. Temu szkoleniowcowi wygasła umowa, a zainteresowani nie doszli do porozumienia w sprawie nowej. Trwają rozmowy i wkrótce poznamy nazwisko następcy. Póki co, roztrenowanie drużyny prowadzą asystenci - Marek Gój i specjalista od bramkarzy Rafał Krupa.
Myślewski pracował przy ul. Żywieckiej od połowy stycznia br., kiedy to zastąpił odchodzącego do Dalinu Myślenice Marcina Gędłka. Przypomnijmy, że Myślewski występował w zespole "Białej Gwiazdy" (43 mecze w Ekstraklasie w latach 1990-94), ale grał też w Prokocimiu (wychowanek), Wawelu, Świcie Krzeszowice, Karpatach Siepraw, Kablu, Puszczy Niepołomice i Bieżanowiance. Jako szkoleniowiec zajmuje się od wielu lat młodzieżą (animator wielu turniejów), lecz pracował też z seniorami Iskry Krzęcin i LKS Libertów.
st/Piszczoll