Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Ekstraklasa
Marcin Baszczyński: Celem pierwsza ósemka2016-02-17 07:05:00

Rozmowa z Marcinem Baszczyńskim, dyrektorem ds. sportu i PR Termaliki Bruk-Betu Nieciecza, w której ocenia wzmocnienia "Słoni", mówi o zawodnikach, którzy nie trafili do Niecieczy i celach stawianych przed zespołem 


- Okienko transferowe w Termalice Bruk-Becie Nieciecza się zakończyło. Jak je można ocenić i podsumować?  

- Jakość i rywalizacja to były słowa, które przyświecały nam przy poszukiwaniu nowych zawodników. Po pierwszej części sezonu wszyscy w klubie zdawali sobie sprawę, że walka o pozostanie na najwyższym szczeblu rozgrywek wymaga poprawienia wartości drużyny. Ekstraklasa to wysoki poziom, a to związane jest z posiadaniem odpowiedniej kadry. Pozyskać nowych graczy nie było łatwo. Na niezwykle trudnym rynku transferowym konkurencja jest olbrzymia. Sytuacja na nim zmienia się niczym w kalejdoskopie. Finalizacja wzmocnień w tym przypadku nie zawsze zależy od argumentów finansowych. A trzeba dodać, że w ekstraklasie Termalica Bruk-Bet nie jest krezusem. To również określa jaki profil zawodników może do niej trafić. Nie oznacza to jednak, że sięgaliśmy po piłkarzy tańszych i słabszych. Gracze, którymi się wzmocniliśmy mają odpowiednie umiejętności i doświadczenie. Wierzę, że staną się jasnymi punktami drużyny. 


- W zimowym okienku do Termaliki Bruk-Betu Nieciecza trafiło pięciu zawodników. Oprócz Krzysztofa Pilarza, pozostali są obcokrajowcami. Dlaczego klub zdecydował się szukać wzmocnień za granicą? 

- Do tej pory „Słonie” były klubem, w którym głównie sięgano po Polaków. Teraz te proporcje się odwróciły. Nie oznacza to, że nie rozmawialiśmy z piłkarzami z naszego kraju. Doszliśmy do porozumienia z Lechią Gdańsk odnośnie Grzegorza Kuświka. On jednak postanowił zostać i nadal walczyć o podstawowy skład biało-zielonych. Podobnie było ze Sebastianem  Stebleckim, który wybrał Górnika Zabrze. Równolegle obserwowaliśmy zawodników z innych lig. Wspólnie z sztabem szkoleniowym mieliśmy swoje priorytety. Najważniejsza była dla nas jakość. Narodowość nie odgrywała roli. Chcieliśmy również zachowywać się rozsądnie pod względem finansowym. To znak firmowy Termaliki Bruk-Betu Nieciecza. W ekstraklasie to się nie zmienia. Cieszę się, że w oparciu o te zamierzenia sięgnęliśmy po interesujących piłkarzy, którzy w swoim CV oprócz występów w dobrych klubach, mają też występy w reprezentacjach. 


- Transfery Termaliki Bruk-Betu Nieciecza dokonane zostały na kilka dni przed rozpoczęciem sezonu. Czy to nie wpłynie negatywnie na komunikację w drużynie? 

- To piłkarze prezentujący odpowiedni poziom. Przekonać się o tym można było już po kilku treningach. Wkomponowanie ich do zespołu jest oczywiście kwestią czasu, jednak nie aż tak długiego.


- Jakie piorytety są stawiane przed drużyną w rozpoczętej właśnie ligowej rywalizacji?

- Cel jest jeden. To walka o pierwszą ósemkę. Wierzę, że jesteśmy w stanie to osiągnąć, bo warunki do pracy w Niecieczy temu sprzyjają.


termalica.brukbet.com


nowi11.jpg


2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty