Piłkarze krakowskiej Wisły w ostatnim przed startem ekstraklasy sparingu przegrali 1-2 z Górnikiem Zabrze. Mecz odbył się w Myślenicach.
Wisła Kraków – Górnik Zabrze 1-2 (0-2)
0-1 Kwiek 21
0-2 Madej 30
1-2 Drzazga 50
Sędziował Tomasz Musiał z Krakowa. Żółte kartki: Crivellaro, Małecki (Wisła).
WISŁA: Buchalik (46 Miśkiewicz) – Burliga (46 Bartosz), Guzmics, Głowacki (46 Żemło), Pietrzak – Jovic (46 Popovic), Uryga (46 Cywka), Bałaszow, Crivellaro, Guerrier (46 Boguski) – Małecki (46 Drzazga).
GÓRNIK: Janukiewicz – Sadzawicki, Oss, Danch, Magiera – Steblecki, Sobolewski (84 Żagiel), Matuszek, Kwiek, Madej – Kante (60 Leszczak).
W 21. minucie zabrzanie objęli prowadzenie. Błąd popełnił Guzmics, a do piłki doszedł Kwiek, który pewnym strzałem nie dał szans Buchalikowi. Niebawem było 0-2, gola zdobył Madej.
Drugą połowę lepiej rozpoczęli wiślacy, którym szybko udało się zdobyć bramkę kontaktową, a jej strzelcem okazał się Drzazga.
Trener Wisły, Taduesz Pawłowski:
- Ten mecz miał dwa oblicza. Pierwszą połowę przespaliśmy, bo byliśmy za mało agresywni. Szczególnie w środkowej linii nie byliśmy w stanie opanować gry, aby stworzyć sobie sytuacji. W drugiej zagraliśmy wysokim pressingiem. Już od początku staraliśmy się odebrać piłkę bardzo wysoko. Z naszej strony było więcej walki i agresywności, dlatego ta część meczu wygladała dużo lepiej i mogliśmy odwrócić losy spotkania.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA