W czwartym dniu pobytu w tureckim Belek piłkarze Wisły Kraków rozegrali swój pierwszy mecz kontrolny, w którym zremisowali z Ferencvarosem Budapeszt 2-2. Debiutanckie bramki zdobyli Bałaszow i Drzazga.
Wisła Kraków – Ferencvárosi TC 2-2 (1-1)
1-0 Bałaszow 26
1-1 Varga 38
1-2 Nagy 72
2-2 Drzazga 80
WISŁA: Cierzniak – Burliga (46 Bartosz), Głowacki, Guzmics, Sadlok – Małecki (46 Drzazga), Pietrzak (57 Cywka), Popović (46 Crivellaro), Uryga, Bałaszow – Ondrasek (61 Boguski)
Ferencvárosi TC: Jova – Dilaver, Pintér, Nalepa, Leandro – Gera, Trinks – Varga, Hajnal, Radó - Sesták.
Piłkarze Białej Gwiazdy serię gier sparingowych zainaugurowali meczem z liderem węgierskiej ekstraklasy. Spotkanie z Ferencvárosi TC wiślacy rozpoczęli w zmienionym, w porównaniu z meczem z Żiliną, zestawieniu, a w pierwszej jedenastce znaleźli się Ondrasek i Sadlok. W drużynie rywala od pierwszej minuty zagrał Michał Nalepa, były zawodnik Wisły.
W 26. minucie debiutanckiego gola w barwach Wisły strzelił Witalij Bałaszow, który strzałem po długim rogu zakończył dobrą akcję, przeprowadzoną lewą stroną boiska. Węgrzy wyrównali przed przerwą. Varga nie dał szans bramkarzowi Wisły.
Na drugą połowę Wisła wybiegła w zmienionym składzie. Z boiska zeszli Burliga, Małecki i Popović, których zastąpili Bartosz, Crivellaro i Drzazga.
W 72. minucie rywale wyszli na prowadzenie. Bramkę zdobył Nagy, który wykorzystał zamieszanie w polu karnym Wisły po rzucie wolnym.
W 74. minucie na boisku pojawił się Guerrier, który zastąpił Bałaszowa. Kolejne zmiany w drużynie Białej Gwiazdy nie zmieniły sytuacji na boisku i to rywale z Węgier częściej przebywali przy piłce. Jednak pomimo optycznej przewagi ich kolejne ataki nie przynosiły zmiany wyniku. Co nie udało się rywalowi, udało się wiślakom. W 80. minucie dobrym podaniem do Drzazgi popisał się Bartosz, a młody napastnik pewnym strzałem pokonał bramkarza.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA