Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Ekstraklasa
Trzecia kolejna porażka Legii2011-09-18 18:45:00

To trzecia kolejna porażka Legii - z Podbeskidziem, w Eindhoven z PSV i teraz w derbach stolicy z Polonią. Tak słabej serii mało kto oczekiwał.


 

Polonia Warszawa - Legia Warszawa 2-1 (0-1)

0-1 Radović 24

1-1 Jodłowiec 59

2-1 Cani 74

Sędziował Daniel Stefański. Żółte kartki: Sadlok, Trałka - Rzeźniczak, Gol, Vrdoljak, Górski.

POLONIA: Przyrowski - Todorovski, Jodłowiec, Sadlok, Cotra - Bonin (46 Wszołek), Trałka, Piątek, Sultes (70 Sikorski), Jeż - Teodorczyk (54 Cani).

LEGIA: Kuciak - Rzeźniczak (63 Żyro), Żewłakow, Vrdoljak, Wawrzyniak - Jędrzejczyk, Borysiuk, Gol, Rybus (86 Górski) - Radović, Ljuboja.

 

Pierwsza połowa wskazywała na Legię, która lepiej operowała piłką i stwarzała groźniejsze sytuację. I ona też objęła zasłużone prowadzenie. Po zagraniu na lewej stronie Ljuboji do Radovica, ten drugi wbiegł w pole karne, a że go nikt specjalnie nie zamierzał atakować, więc oddał strzał w dłuższy róg i trafił.

Po przerwie ruszyła do ataku Polonia i po kwadransie odrobiła stratę. Po wrzutce z lewej strony Wszołek wygrał pojedynek główkowy, futbolówka trafiła do Jodłowca, a ten w sytuacji sam na sam pewnie umieścił piłkę w siatce.

W 74 minucie poloniści strzelili zwycięskiego gola. Po strzale Sikorskiego Kuciak odbił piłkę i Cani nie miał problemów z dobitką. W trzeciej minucie doliczonego czasu gry świetną okazję miał Ljuboja, ale uderzył zbyt słabo i Przyrowski pewnie złapał futbolówkę.

(gst)

 

- Przy pierwszej bramce poślizgnąłem się. Polonia zagrała w zasadzie dwie takie same akcje - długa piłka w pole karne, dogranie i wbiegający zawodnik strzela gola. W obu tych akcjach bramkowych popełniliśmy błędy, przez co straciliśmy trzy punkty - cytuje Michała Żewłakowa serwis legionisci.com.

 


bartczak w 66.jpg


2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty