Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Ekstraklasa
Arka straciła zwycięstwo w 97 minucie!2011-05-01 19:38:00

Arka Gdynia prowadziła z Lechią przez całe spotkanie. W 88 minucie zdobyła bramkę na 2-0. Mimo tego gdańszczanie wyrwali jej zwycięstwo, zdobywając gola w 7 minucie doliczonego czasu gry. W derbach nie brakowała walki, sędzia pokazał aż 8 żółtych kartek


 

Arka Gdynia - Lechia Gdańsk 2-2 (1-0)

1-0 Noll 35

2-0 Labukas 88

2-1 P. Nowak 89

2-2 Vučko 90+7

Sędziował Dawid Piasecki (Słupsk). Żółte kartki: Moretto, Bozok, F. Burkhardt, Labukas - Bąk, Vućko, P. Nowak, A. Traore.
ARKA: Moretto - Płotka (14 Duarte), Szmatiuk, Rozic, Noll - Bruma, Zawistowski, Bozok, F. Burkhardt (70 Czoska),  Ivanovski (82 Mawaye) - Labukas.
LECHIA: Kapsa - Deleu, Bąk, Vućko, Airapetian (65 Bajic) - Surma, Pietrowski, P. Nowak (90 Zejglic) - Lukjanovs, Buval (77 Poźniak), A. Traore.

Kiedy Tadas Labukas w 88 min kończył kontratak Arki, strzelając bramkę na 2:0 wydawało się, że stawia "kropkę nad i". Arka przez cały mecz dominowała, była zespołem lepszym i bardziej zdeterminowanym. Na prowadzenie gospodarzy wyprowadził w pierwszej połowie Emil Noll. Strzelił głową, po świetnie wykonanym rzucie rożnym przez Pawła Zawistowskiego.

Anemicznie grająca tego dnia Lechia podniosła się w samej końcówce, kiedy Arka opadła z sił. Przy stanie 2:0 gdynianie skupili się na przedłużaniu gry, a zapomnieli jaką siłą w ofensywie dysponuje Lechia.

W 89. minucie przy linii bocznej stał już przygotowany do wejścia młody Jakub Zejglic. Zejść miał Paweł Nowak i na szczęścia dla Tomasza Kafarskiego nie zszedł minutę za wcześnie. Nowak wykończył wtedy akcję Lechii i podanie Kamila Poźniaka, zdobywając kontaktową bramkę.

Wyrównujący gol padł w ostatniej akcji meczu. Lechia miała rzut wolny, a w pole karne Arki powędrował nawet Paweł Kapsa. Piłki w polu karnym nie wybił Marciano Bruma. Główką zgrał ją Krzysztof Bąk, a do bramki wpakował Luka Vucko. Chwilę później Lechiści świętowali na środku boiska remis w derbach Trójmiasta. Piłkarze Arki przez dłuższą chwilę leżeli załamani na murawie.

- Arka symulowała bardzo dużo fauli. Oni bronili tego wyniku leżąc. Sami zaprosimy nas do takiej gry. Fajnie, że wygrała ofensywna piłka - komentował mecz kapitan Lechii Łukasz Surma.
Michał Wieczorek, ekstraklasa.net

 




2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty