- Taki klub jak Prądniczanka powinien się opierać na swoich młodych zawodnikach. Wiem, że to niemodne, zwłaszcza obserwując to co się dzieje w innych drużynach, które stawiają na „najemników” zamiast wziąć się za szkolenie młodzieży - mówi Krzysztof Król, trener A-klasowej Prądniczanki Kraków.
- Można było zauważyć, że zdecydowanie stawiał Pan na młodzież w poprzednim sezonie. Czy taka polityka prowadzenia pierwszego zespołu będzie kontynuowana?
Krzysztof Król: - Na pewno tak. Taki klub jak Prądniczanka powinien się opierać na swoich młodych zawodnikach. Wiem, że to niemodne, zwłaszcza obserwując to co się dzieje w innych drużynach, które stawiają na „najemników” zamiast wziąć się za szkolenie młodzieży. Później spora część zespołów z wyższej ligi poszukuje młodzieżowców i chce ich zabierać z klubów takich jak my za przysłowiowe frytki. To patologia, która zaczyna się już na tym poziomie. My nie chcemy iść w tym kierunku, jest u nas siedem drużyn młodzieżowych i mam nadzieję, że ta mozolna praca przyniesie w końcu spodziewany efekt.
- W tym roku Prądniczanka obchodzi jubileusz 90-lecia, jakie są plany związane z tym wydarzeniem?
- Chcielibyśmy, by ten jubileusz przeszedł do historii klubu w jak najbardziej pozytywnym świetle, próbujemy zorganizować mecz z klasowym zespołem, który zgromadzi na naszym stadionie dużą grupę kibiców. Chcielibyśmy także, by na Prądniku Czerwonym ludzie byli świadomi, że jest taki klub, który szkoli dzieci i młodzież, stara się pomóc w ich wychowaniu.
- W poprzednim sezonie awans uzyskały drużyny Jutrzenki Giebułtów i Zelkowa. Kto w tym sezonie, Pana zdaniem, będzie głównym faworytem?
- Na pewno faworytem jest Michałowianka, która jest prowadzona przez mojego kolegę Mateusza Misia. Znając jego warsztat pracy myślę, że będą jednym z poważniejszych kandydatów do awansu. Nie można też zapomnieć o Pogoni Miechów, która świetnie spisywała się w końcówce ubiegłego sezonu i na pewno także w tym będzie chciała awansować. Sporą niewiadoma są zespoły beniaminków TS Węgrzce i Czarnych Grzegorzowice. Ogólnie liga powinna być ciekawa i wyrównana.
- Jakie cele stawia Pan przed swoim zespołem na ten sezon?
- Cel zawsze mamy ten sam: eliminować własne błędy i słabości, dążyć do tego, by być jeszcze lepszym. Chcemy dawać szansę gry młodym zawodników i mieć satysfakcję z dobrze wykonanej pracy. W każdym meczu damy z siebie wszystko, by nie zawieść samych siebie i tych ludzi. którzy nas dopingują.
pradniczanka.futbolowo.pl