Dziś w Łodzi bokserska walka w wadze ciężkiej Andrzej Gołota - Tomasz Adamek. W hali Atlas Arena zasiądzie ponad 14 tysięcy kibiców, przed telewizorami miliony. Czy zapowiadane jako "walka stulecia" wydarzenie sprosta oczekiwaniom?
Obaj polscy bokserzy mają wiele do stracenia. Adamek wkracza dopiero w świat wagi ciężkiej, przegrana na wstępie zamknęłaby mu wiele możliwości rozwoju. Gołota żegna się z nim, a porażka ostatecznie zakończyłaby chyba jego karierę. Chyba, bo jak widać po ogromnym zainteresowaniu kontrowersyjnym bokserem, kibice, zwłaszcza polscy, wciąż uwielbiają ten rodzaj emocji, z który z Gołotą się kojarzy, a więc zapotrzebowanie na jego walki może trwać jeszcze długo. - Wiadomo, że nic nie wiadomo - tak mówi o tym, co boksowanie Gołoty ma w sobie najlepszego nawet jego żona Mariola.
Wczorajsze ważenie były pierwszym bezpośrednim starciem rywali. Adamek odważnie patrzył rywalowi w oczy w trakcie oficjalnego ważenia, ale wyglądał przy nim kruchutko...116,35 kg Andrzeja Gołoty przełoży się na siłę jego ciosów, Tomasza Adamka 97,25 kg na dynamikę ruchów w ringu.
Swojemu wynikowi na wadze dziwił się nawet sam Gołota: - Jedzenie polskie dużo lepsze - żartował w swoim stylu bokser, ale o wiele lepiej zabrzmiała odpowiedź na pytanie, czym zaskoczy Adamka: - Na pewno będę w ringu...
Tomasz Adamek też nie traci rezonu, twierdził, że to, że przytył nie powinno zabrać mu najważniejszego atutu - szybkości. A rywal? - Jego się nie wybiera. Zaproponowano mi Andrzeja, jestem szczęśliwy, że do takiej walki doszło. Od dwóch lat sparuję z pięściarzami z kategorii ciężkiej, nie czuję specjalnej różnicy - mówił.
Gala w Łodzi zacznie się o godz. 18, przed starciem Gołoty z Adamkiem ma się odbyć jeszcze sześć innych walk: Łukasz Maciec - Krzysztof Szot, Maciej Zegan - Krzysztof Cieślak, Wojciech Bartnik - Artur Szpilka, Łukasz Janik - Mateusz Masternak, Damian Jonak - Mariusz Cendrowski, Dawid Kostecki - Grzegorz Soszyński. Nie wiadomo czy dojdzie do strarć Bartnika z zatrzymanym przez policję po ważeniu Szpilką oraz Kosteckiego z Soszyńskim, bo rywale nie są zgodni co do ilości rund.
W łódzkiej hali Atlas Arena, w której odbywały się mistrzostwa Europy siatkarek, ma zasiąść ponad 14 tysięcy widzów. Transmisję w czterech swoich stacjach przeprowadzi telewizja Polsat. Konferansjerem będzie m.in. Krzysztof Ibisz. Na trybunach mają zasiąść nie tylko gwiazdy sportu, ale i filmu, teatru, estrady.
DARO