- To było zupełnie inne spotkanie niż za pierwszym razem. Richard i ja chcieliśmy od początku rozmowy na Manhattanie tego samego: dojść do porozumienia w sprawie zrobienia walki Tomka Adamka (38-1, 26 KO) z Bernardem Hopkinsem (49-5, 32 KO). I mogę już teraz powiedzieć, że do takiego porozumienia doszliśmy - mówi szefowa "Main Events" Kathy Duva, z którą rozmawiam tuż po zakończeniu jej spotkania z Richardem Schaefferem, dyrektorem wykonawczym Golden Boy Promotions, firmy reprezentującej słynnego "Kata".
- Richard, ja, oraz Tomek chcemy tej walki, stacja telewizyjna HBO zablokowała dla nas datę 30 stycznia przyszłego roku, mamy miejsce czyli Prudential Center w Newarku znane wszystkim polskim kibicom, są pieniądze zadowalające obie strony. Ostatnie słowo należeć będzie do Bernarda. Tylko on może zatrzymać tę walkę. W jego rękach jest wiele milionów dolarów - dodała Duva.
- Chcę skończyć karierę dwóch legend: Gołoty i Hopkinsa - komentuje na gorąco Tomasz Adamek
Schaeffer to szwajcarski bankier, który znany jest z tego, że z jednej strony jest bardzo otwarty w negocjacjach, a z drugiej nigdy nie wiadomo, co tak naprawdę myśli. Jak było tym razem?
Nie trzymając dłużej kibiców w napięciu: w odróżnieniu od pierwszych negocjacji, które zakończyły się fiaskiem po zaledwie 500 tysięcznej ofercie, tym razem porozumienie na walkę zostało zawarte!
Jakie są szanse, że Hopkins zdecyduje się, zamiast walczyć z Tomkiem, na pojedynek z Chadem Dawsonem? Schaeffer spotkał się też w Nowym Jorku z reprezentującym go Gary Shawem.
- Tak, Richard rozmawiał z Gary'm przed naszym spotkaniem, mnie zostawiając "na deser" (śmiech). Chciał mieć przegląd sytuacji przed rozmowami na temat jak największej puli z szefami HBO. Ale nie było wątpliwości, czego będzie chciał bardziej - priorytetem była walka Hopkinsa z Tomkiem. Zresztą Bernard sam mówił, że tytuł w junior ciężkiej to jedyne, czego mu brakuje, by zakończyć karierę na swoich warunkach. Tytuł Chada już miał, mistrzostwa, które ma Tomek - nigdy.
Rozumiem, że nie możemy rozmawiać o pieniądzach, ale z otrzymanych przeze mnie informacji wynika, że były one nieporównywalnie wyższe niż pierwsza, półmilionowa propozycja Golden Boy Promotions dla Adamka.
- Nie możemy. Powiem tylko, że miałam rację, nazywając tamtą propozycję "śmieszną". Zawarte przez nas obecne porozumienie, ustalony podział zysków, dokładnie to potwierdziły.
Jesteście dogadani w każdym szczególe? Dlaczego wspomnianą "jak największą pulę" negocjować będzie z HBO tylko Richard Schaeffer, a nie wspólnie z panią?
- Tak jest, wszystko zostało między nami ustalone, nie ma niedomówień, niejasności. Co do pozostawienia negocjacji z HBO Richardowi - pozycja Bernarda Hopkinsa i jego firmy promocyjnej jest, nie ukrywajmy, wyższa i bardziej znacząca od Main Events. Zresztą nikt nie robi tego w naszym biznesie lepiej niż Schaeffer, a ja mam pełne zaufanie do szefów HBO. Znam tych ludzi osobiście, jesteśmy w stałym kontakcie.
HBO zablokowało na walkę Tomka z Hopkinsem datę 30 stycznia 2010 roku. Tymczasem Bernard ma prawie 45 lat - co się stanie, jak nie będzie mógł walczyć?
- Data zostaje na walkę ze Steve Cunninghamem. Za znacznie, znacznie mniejsze pieniądze, ale tego dnia Tomek będzie walczył na HBO. To pewne.
Dziękując Kathy Duva za rozmowę, poprosiłem o komentarz "na gorąco" Tomka Adamka: - To bardzo ważna chwila w mojej karierze, coś do czego zawsze dążyłem. W październiku walka z Andrzejem Gołotą, w styczniu z Bernardem Hopkinsem i nie ukrywam, że chcę zakończyć karierę obu tych legend. Muszę wygrać z Andrzejem Gołotą, bo tego oczekuje od mnie HBO. Innej możliwości nie ma. Nie ma znaczenia fakt, że z Andrzejem nie będę walczył o tytuł. Liczy się tylko wygrana, nie ma żadnej taryfy ulgowej.
Rozmawiał: Przemek Garczarczyk, ASInfo, USA
ASInfo