Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > 2009/2010 > Małopolska > Seniorzy > VI liga (Kraków)
Miechowska Pogoń ma żal2010-07-18 21:44:00 RK

- Nie mielibyśmy żalu do MZPN gdyby traktował wszystkich równo. Ale teraz mamy, bo pomaga tylko wybranym - mówi Mariusz Malicki, prezes Pogoni Miechów.


- Co prawda sami jesteśmy sobie winni sytuacji w jakiej się znaleźliśmy, ale nie może być tak, że kilka osób decyduje sobie ile drużyn będzie liczyć dana liga, bo ktoś ma takie, a nie inne układy... Dlaczego w trzeciej lidze utrzymano osiemnaście drużyn, a w szóstej zredukowano ich liczbę do szesnastu? Czy my jesteśmy gorszym członkiem MZPN? - pyta prezes Malicki.

Pogoń Miechów była w rundzie wiosennej jedynym zespołem w VI lidze krakowskiej, w którym występowali wyłącznie wychowankowie klubu. Dzięki ambitnej grze drużyna zdobyła 51 punktów, co wystarczyło do utrzymania. Ale tylko na chwilę... Okazało się, że w wyniku błędu kierownika drużyny do meczu wyjazdowego z Garbarnią II został wystawiony zawodnik, który powinien był pauzować za czwartą żółtą kartkę. Przebywał na boisku zaledwie 2 minuty, po czym zszedł w wyniku kontuzji. A mecz zakończył się po 20 minutach przy stanie 0-0 ze względu na zdekompletowanie Garbarni II, która przystąpiła do gry w 7-osobowym składzie tylko dlatego, aby uniknąć kary finansowej za walkower... Miechowianom odebrano 3 punkty, co zakończyło się - w dramatycznych okolicznościach - nieoczekiwaną degradacją do A klasy.

Z wnioskami o pozostawienie VI ligi krakowskiej w liczbie 18 zespołów wystąpiły Pcimianka, Czarni Staniątki i - po decyzji o odebraniu 3 punktów - Pogoń Miechów. Wniosek został przez zarząd MZPN odrzucony, żaden z jego członków nie stanął w obronie tych klubów. Identyczny wniosek, o 18-drużynową III ligę, wystosowany m.in. przez Górnika Wieliczka, został przez ten sam zarząd zaakceptowany, zapewne w dużym stopniu dzięki mowom wygłoszonym przez trenerów Ireneusza Adamusa i Ryszarda Kruka.

- Właśnie o tę niekonsekwencję mam żal do zarządu MZPN - kontynuuje Mariusz Malicki. - Dlaczego dla Wieliczki można nagiąć regulamin, a dla Staniątek czy Miechowa już nie? Od ponad dziesięciu lat, odkąd na powrót jesteśmy w Małopolsce, uiszczamy wszystkie opłaty - statutowe, rejestracyjne, za kartki, za sędziów. W minionym sezonie to w sumie kilkanaście tysięcy złotych. Postawiliśmy na pracę z młodzieżą, w minionym sezonie mieliśmy juniorów, trampkarzy starszych i młodszych, a nawet żaków. W nowym dojdzie jeszcze jedna grupa młodzieżowa. Nigdy nie prosiliśmy o pomoc, nawet wtedy gdy klub miał 60 tysięcy złotych długu. Daliśmy sobie z tym radę. Teraz o tę pomoc poprosiliśmy, ale odnoszę wrażenie, że MZPN woli chyba pomagać tym, którzy swoją działalnością doprowadzają do długów niż tym, którzy sobie z nimi umieją poradzić.

- Za bałagan w szóstej lidze odpowiada Podokręg krakowski, który w tamtym roku popełnił błędy i nawet za nie nie przeprosił. W tym roku też je popełniał, a poza tym nie przestrzegał regulaminu rozgrywek! Napisaliśmy o tym w piśmie do MZPN i Podokręgu, ale pozostało ono bez odpowiedzi. Klub, jeśli nie dopilnuje kartki jest od razu surowo karany, a dla Podokręgu kary nie ma żadnej...
- kończy prezes Malicki.
I dodaje: - Chętnie byśmy wrócili do Świętokrzyskiego albo przenieślibyśmy się do olkuskiego podokręgu. Może tam mieliby dla nas więcej serca...


RK


WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty