Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2012/2013 > Seniorzy > A klasa (Kraków III)
Kaszowianka przesądziła sprawę po przerwie2011-10-24 15:37:00

A3 Kraków: Lotnik II Kryspinów - Kaszowianka Kaszów 1-2 (1-0)

1-0 Lisowski 27
1-1 Stanula 67
1-2 Trojan 77
KASZOWIANKA:
Tatar - Brożek, Stanula, Pituła, Klimek - D. Suchan (90 Skowronek), Gaweł (60 Trojan), Kuśmierczyk, Kosmal (80 Hajto), M. Suchan - Goczał (78 Rymarczyk).

Od początku spotkanie obfitowało w dobre akcje tak z jednej, jak i z drugiej strony. Pierwszą dogodną sytuację miał Goczał, który wyszedł sam na sam z bramkarzem, minął go i przewrócił się. Sędzia najpierw pokazał rzut karny, ale po konsultacji z asystentem uznał, że napastnik gości był na spalonym. W 7. minucie arbiter podyktował rzut wolny pośredni za zbyt wysoko uniesioną nogę w polu karnym. Strzelał Kosmal, lecz prosto w bramkarza.

Wkrótce do głosu doszli gospodarze. W 15. minucie groźnie strzelał środkowy pomocnik Lotnika, a piłka trafiła w słupek, co uchroniło przyjezdnych od straty bramki. Chwilę później z groźną kontrą wyszli napastnicy Lotnika Lisowski i Czech; ten drugi wychodził już na czystą pozycję, ale w ostatniej chwili Stanula zablokował strzał. W 25. minucie kolejny groźny strzał oddali zawodnicy Lotnika, tym razem piłka przeszła nieznacznie nad poprzeczką. Co się odwlecze, to nie uciecze... Dwie minuty później Lotnik II wyszedł na prowadzenie. Dwójkową akcję przeprowadził duet napastników Czech i Lisowski, rozklepując obronę gości. Lisowski w sytuacji sam na sam nie dał szans Tatarowi. W 35. minucie znowu groźna akcja gospodarzy. Piszczek wrzucał w pole karne, a Lisowski minimalnie przestrzelił. W końcówce I połowy Kaszowianka zdołała przeprowadzić dwie dobre akcje, lecz nie przyniosły one gola. Najpierw Brożek stanął przed szansą na wyrównanie, ale strzelił obok bramki z pola karnego, a minutę później M. Suchan wpadł w pole karne, przewrócił się, lecz sędzia podyktował rzut wolny dla Lotnika II, za symulację. A Suchana ukarał żółtą kartką.

Druga połowa zaczęła się od bardziej agresywnej gry zespołu z Kaszowa. Przynosiło to dobre efekty w postaci rozbijania ataków Lotnika i wyprowadzania szybkich kontr. Pierwszą okazję miał D. Suchan, ale jego strzał minął bramkę. Po wyrównanym kwadransie znowu Kaszowianka zaczęła atakować. W 67. minucie na 25. metrze faulowany był jeden z zawodników Kaszowianki. Do piłki podszedł Stanula, mocno wstrzelił futbolówkę w pole karne, nikt nie przeciął jej lotu, a zaskoczony bramkarz spóźnił się z interwencją i ta wpadła do bramki.

Goście nie ustawali w atakach i 10 minut później było 2-1 dla Kaszowianki. Piękną akcję na dwa kontakty przeprowadzili Stanula z Goczałem, ten drugi dogrywał na piąty metr do Trojana, który wpakował piłkę do siatki. Pomimo iż gospodarze przejęli inicjatywę w końcówce wynik nie uległ zmianie. Kaszowianka mądrze się broniła i wyprowadzała kontrataki. Jedyną groźną sytuację Lotnik miał w doliczonym czasie gry, ale z 8 metrów wprost w bramkarza strzelał jeden z zawodników gospodarzy.

Karol Hajto (kaszowianka.futbolowo.pl)




WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty