Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Sportowa Małopolska
Puszcza nie dała rady liderowi2018-11-12 09:51:00

Piłkarze Puszczy i Rakowa dopasowali się do atmosfery święta i dali pokaz dobrej gry w meczu kończącym 18. kolejkę Fortuna 1 Ligi. Lider wygrał w Niepołomicach 3-1.


11.11.2018: Puszcza Niepołomice - Raków Częstochowa 1-3 (1-1)

0-1 Maciej Domański 23

1-1 Piotr Stawarczyk 34 (karny)

1-2 Szymon Lewicki 61

1-3 Marcin Listkowski 90+3

Sędziował Konrad Kiełczewski (Białystok). Żółte kartki: Żytek, Orłowski, Stawarczyk (2), Fryc – Schwarz, Kun. Czerwona kartka: Stawarczyk (Puszcza, 88, druga żółta). Widzów 1221.

PUSZCZA: Mleczko – Furtak (87 Kuzma), Stępień, Stawarczyk, Mikołajczyk – Fryc, Uwakwe (16 Orłowski), Kotwica (74 Ryndak), Stefanik, Żytek – Tomalski.

RAKÓW: Gliwa – Petrasek, Niewulis, Kasperkiewicz – Mondek (90 Kościelny), Listkowski, Schwarz, Szczepański, Domański (82 Radwański), Kun – Lewicki (76 Musiolik).


Biało-czerwona oprawa, hymn Polski i druga w sezonie frekwencja (1221 widzów) były dodatkowym bodźcem motywującym piłkarzy Puszczy i Rakowa do walki o ligowe punkty w pierwszym meczu rundy rewanżowej.


Gospodarze musieli sobie radzić bez pauzującego za kartki Krzysztofa Drzazgi. Brak najlepszego strzelca w drużynie spowodował, że w wyjściowym składzie rolę fałszywego napastnika wcielił się od pierwszych minut Hubert Tomalski. Plan zagęszczenia środka pola szybko należało zweryfikować, bowiem w 15. minucie murawę musiał opuścić Longinus Uwakwe, którego zmienił Marcin Orłowski.


Wejście Orłowskiego zdecydowanie ożywiło ofensywę Puszczy, wcześniej jednak to Raków mógł zdobyć pierwszą bramkę w meczu, ale w znakomitej sytuacji Kun nie trafił w bramkę. Kilka minut później o tym jak to jest zdobyć bramkę w Niepołomicach przypomniał sobie Maciej Domański. Były zawodnik Puszczy świetnie odnalazł się w polu karnym miejscowych i posłał piłkę płaskim strzałem obok bezradnego Miłosza Mleczko.


Bramka wyraźnie ożywiła piłkarzy Puszczy. Marcin Orłowski wywalczył rzut karny, który mimo dobrej interwencji Gliwy na bramkę zamienił Piotr Stawarczyk.


Na przerwę oba zespoły schodziły przy remisie 1-1, mimo że to Puszcza miała kapitalną okazję do wyjścia na prowadzenie. Wiktor Żytek z kilku metrów został jednak fantastycznie zatrzymany przez bramkarza Rakowa.


Po zmianie stron znów błyszczał Gliwa. Bramkarz Rakowa miał masę szczęścia po uderzeniu Tomalskiego, który obił słupek jego bramki, a piłka odbita od pleców interweniującego zawodnika wyszła poza linię bramkową.


Mecz w drugiej połowie zaczął przypominać prawdziwą wymianę ciosów, kwestią czasu były kolejne bramki, kluczowe było tylko, która drużyna jako pierwsza zdoła trafić do siatki rywala. Trafił w końcu lider Fortuna 1 Ligi, choć w kontrowersyjnych okolicznościach.


W środku pola Żytek wyprzedził zawodnika Rakowa i został przez niego wywrócony, arbiter zdecydował się kontynuować grę, po czym podyktował rzut wolny po faulu Fryca. Za przewinienie kolegi „zapłacił” Stawarczyk, który został napomniany żółtą kartką. Strzał z wolnego wykonywany przez Domańskiego świetnie odbił Mleczko, ale kontynuowaną akcję dokończył Szymon Lewicki, który wyskoczył na wysokość niedostępną dla pozostałych zawodników w polu karnym i wyprowadził Raków na prowadzenie.


Kilka kolejnych minut to seria okazji obu drużyn. Najpierw z wolnego pięknie uderzył Stępień, ale jeszcze lepiej zachował się Gliwa. Chwilę później bramkarza głową próbował pokonać Tomalski, ale i tym razem Raków zdołał się wyratować. W odpowiedzi Domański trafił w poprzeczkę bramki Miłosza Mleczko.


W końcówce gra była już szarpana i okazje nie były tak klarowne. W międzyczasie drugą żółtą kartkę obejrzał Stawarczyk i musiał przedwcześnie opuścić murawę. Ostatnia akcja meczu przyniosła jeszcze jedną bramkę dla Rakowa, którą zdobył rozgrywający bardzo dobre zawody Listowski.


Raków kontynuuje marsz w stronę Lotto Ekstraklasy, a Puszcza dała się pokonać po raz pierwszy od bardzo dawna.


puszcza-niepolomice.pl, st


Trener Puszczy Tomasz Tułacz (PUSZCZA TV):


tulaczrakow.jpg



więcej wiadomości >>>

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty