TEMPO
-
Od Piłkarza do Supertempa
Przeżyjmy to jeszcze raz
Redaktorzy naczelni
Tempo we wspomnieniach
Laureaci Złotego Pióra
Felietonowa ekstraklasa
Mistrzowie reportażu
Konkurs im. Jana Rottera
Na zagranicznych wyjazdach
Tempo kuźnią kadr
Nasza Specjalność: Skarby Kibica
Wydania jubileuszowe
Medal Kalos Kagathos
Wasze ulubione, stałe rubryki
Pod patronatem Tempa
Okno na Wielopolu
Nie tylko w Krążowniku
Gościli w redakcji
To też część naszej historii
Oni tworzyli tę gazetę
Justyna Kowalczyk po zawodach Pucharu Świata w Rybińsku powróciła do Włoch, gdzie ma swoją bazę treningową przed mistrzostwami świata w Oslo. W Seiser Alm wedle różnych informacji do mistrzostw świata przygotowuje się także wiele innych narodowych reprezentacji.
Nasza zawodniczka i trener Aleksander Wierietielny we Włoszech mają zapewnione bardzo dobre warunki by spokojnie trenować i przygotowywać się do najważniejszych startów. Jest gdzie przygotować narty, a infrastruktura zapewnia wszystko czego potrzebuje zawodniczka na najwyższym poziomie.
– Mieszkamy w górskich hotelach, które są przyzwyczajone do tego, że goszczą sportowców. Zawsze więc znajdą dla nas miejsce, w którym trener może przygotować narty. Poza tym jeździmy już tylko do sprawdzonych miejsc, w których wiemy jakie będziemy mieć warunki. Tam gdzie wiemy, że siłownia jest blisko. To są dla nas ważne sprawy i zwracamy na to uwagę – podkreśla Justyna.
Na poprzednich zgrupowaniach w górach nasza najlepsza biegaczka miała zaplanowane długie treningi, które miały budować wytrzymałość niezbędną do tego by startować i walczyć o najwyższe cele. Teraz jednak, podczas tego ostatniego zgrupowania przed Oslo, treningi będą już trochę inne.
– Czego się do teraz nie udało wytrenować, to przez trzy tygodnie na pewno nie uda się już zrobić. Teraz treningi polegają na tym by podtrzymać szybkość, siłę i tę wytrzymałość, którą wypracowało się wcześniej – tłumaczy zawodniczka. – Teraz bardziej zwracam uwagę na szczegóły podczas zajęć. Nie staram się biegać jak nadłużej, ale jak najbardziej poprawnie technicznie i uważnie.
W poprzednich sezonach kalendarz pucharowy ułożony był tak, że zawodniczki dłuższą przerwę w startach Pucharu Świata miały dopiero przed samą najważniejszą imprezą sezonu czyli mistrzostwami świata lub igrzyskami olimpijskimi. Teraz natomiast przez styczeń i luty startują w cyklach dwutygodniowych. Oczywiście część biegaczek decyduje się zrezygnować z występów i poświęcić cały czas na treningi i przygotowania, ale tego nie chce robić Justyna Kowalczyk, która mówi, że wolałaby teraz mieć możliwość startu w zawodach.
– Pod względem fizycznym nie ma to wielkiego znaczenia czy obecnie mamy dwa tygodnie przerwy w startach czy mielibyśmy zaplanowane zawody. Realizujemy bowiem plan i tu nie ma problemów. Jednak dla mnie pod względem psychicznym dużo lepiej byłoby gdybym mogła startować. Jak o tym myślę, to dochodzę do wniosku, że wolałabym by było teraz Tour de Ski – mówi mistrzyni olimpijska.
A dlaczego naszej zawodniczce bardziej odpowiadałyby w tym momencie starty niż przebywanie na zgrupowaniach?
- Podczas startów czas szybko płynie. Trzeba się skoncentrować, ustalić taktykę, przeprowadzić trening, później start, rozbieganie i dzień mija. A w czasie zgrupowania dłuży się zdecydowanie bardziej. Poza tym ja już się natrenowałam w samotności przez całe lato i jesień, i teraz chciałabym startować i rywalizować – podkreśla Justyna.
We Włoszech Justyna i jej trener Aleksander Wierietielny pozostaną jeszcze przez ponad tydzień.
– Wyjeżdżamy do Norwegii praktycznie tuż przed samymi zawodami w Drammen. Nie wiem jednak jak to tam będzie wyglądało, bo do tej pory rozgrywano tam tylko sprinty. Nie mam pojęcia jak będzie wyglądała trasa biegu długiego. Potrzebuję jednak startów więc jedziemy. Później bezpośrednio z Drammen jedziemy do Oslo, na miejscu powinniśmy być 21 lutego – zdradza Justyna Kowalczyk.
Przypomnijmy, że pierwszy start na mistrzostwach świata w Oslo zaplanowany jest na 24 lutego i będzie to sprint techniką dwolną.
(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl
- Środa, 21 stycznia 2026 r.
- AUSTRALIAN OPEN. Pięć polskich zwycięstw
- Lwy Terangi lepsze do Lwów Atlasu
- EHF EURO 2026. Islandia też za mocna dla biało-czerwonych
- HOKEJ. JKH pokonał Zagłębie, Unia liderem
- SHORT TRACK (ME). Dwa medale bialo-czerwonych
- Wtorek, 20 stycznia 2026 r.
- Poniedziałek, 19 stycznia 2026 r.
- ŁYŻWIARSTWO FIGUROWE (ME). Gruzińskie złoto
- RAJD DAKAR. Al-Attiyah po raz szósty
- SNOWBOARD. Król-Walas na podium PŚ (akt.)
- Brotherm Kraków najlepszy w XII Memoriale Stanisława Syrdy
- RB LIPSK - BAYERN 1-5 (FOTO)
- AMPFUTBOL. Wysokie zwycięstwo nad Indonezją
- Synerise SA sponsorem tytularnym Stadionu Miejskiego im. Henryka Reymana
- 12 drużyn w XII Memoriale Stanisława Syrdy
- EHF EURO 2026. Wysoka porażka z Węgrami
- HOKEJ. Stalowe Pierniki zatrzymały Unię
- Zmiany w Sandecji
- LK UEFA. Lech z Kuopio, Jagiellonia z Fiorentiną
- Wembanyama zadebiutuje w Sosnowcu
- AMPFUTBOL. Zwycięstwo nad Hiszpanami
- Niedziela, 18 stycznia 2026 r.
- Mecze TAURON Hokej Ligi online w TVP Sport
- Sobota, 17 stycznia 2026 r.
- Monte Carlo - rajd, który uczy pokory
- Piątek, 16 stycznia 2026 r.
- SIATKÓWKA. ZAKSA - SKRA (FOTO)
- Surinam ma nowego trenera
- Mikaela Shiffrin po raz 107!
- Jota Gonzalez wybrał osiemnastkę na EHF EURO 2026
- Czwartek, 15 stycznia 2026 r.
- Środa, 14 stycznia 2026 r.
- Wszystkie nagrody dla Bogdanki LUK Lublin (FOTO)
- Superpuchar dla Barcelony, gol Lewandowskiego
- KOSZYKÓWKA. Puchar Polski dla Ślęzy
- ZAKOPANE. Lanisek dedykuje zwycięstwo Stochowi
- Kolejny, historyczny sukces siatkarzy Bogdanki LUK Lublin: do kolekcji Puchar Polski
- HOKEJ. Mistrz pokonał lidera
- PIŁKA RĘCZNA. Remis z Serbami
- ŁYŻWIARSTWO SZYBKIE. Sześć złotych medali!
- UNITED CUP. Do trzech razy sztuka, triumf biało-czerwonych!
- Wtorek, 13 stycznia 2026 r.
- Poniedziałek, 12 stycznia 2026 r.
- Krakowski finał Pucharu Polski siatkarzy: po raz pierwszy do Lublina czy po 39 latach znów do Rzeszowa?
- Klaudia Zwolińska laureatką Plebiscytu PS
- ZAKOPANE. Biało-czerwoni na podium
- ŁYŻWIARSTWO SZYBKIE. Złota polska sobota
- PIŁKA RĘCZNA. Wygrana z Serbami
- Lindsey Vonn po raz 84
więcej wiadomości >>>



