Wojciech Szczęsny czeka na debiut w kadrze, a jego ojciec mocno trzyma kciuki. - Jak zobaczę syna na boisku, ciśnienie pewnie podskoczy - mówi Maciej Szczęsny.
19-letni bramkarz Arsenalu do tej pory w meczu reprezentacji nie miał okazji zagrać. - Cieszę się bardzo, ściskam kciuki, ale nie denerwuję się na zapas - mówi Maciej Szczęsny, ojciec Wojciecha. - Pewnie dopiero wtedy, gdy zobaczę syna na boisku, ciśnienie mi podskoczy. Będąc na trybunach, trudniej utrzymać nerwy na wodzy. Zawału jednak raczej nie dostanę.
- Syn jest na dobrej drodze ku temu, by być lepszym ode mnie. Mam nadzieję, że powiedzenie "jaki ojciec, taki syn" w naszym przypadku szybko straci aktualność. O ile jeszcze jest aktualne - dodał Maciej Szczęsny, który w swojej karierze bramkarskiej zagrał dla reprezentacji Polski siedem razy.