Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Reprezentacja > Wiadomości reprezentacja
Żewłakow: Jak składanka zawodników2009-09-06 00:18:00 ASInfo

Kapitan reprezentacji Polski w meczu z Irlandią Północną, Michał Żewłakow nie miał tęgiej miny po zakończeniu spotkania. Obrońca Olympiakosu Pireus narzekał na pierwszą połowę w wykonaniu "Biało-czerwonych".


- W pierwszej połowie nie graliśmy tak, jak sobie założyliśmy, nie byliśmy drużyną. Byliśmy składanką zawodników, która nie potrafiła odnaleźć swojego rytmu i narzucić swojego stylu gry. Dlatego zostaliśmy kilka razy skontrowani przez Irlandczyków i jedna z tych kontr przyniosła bramkę, co spowodowało trochę nerwowości i to było widać - analizował Żewłakow. - W drugiej połowie staraliśmy się jakoś zareagować. Udało się strzelić bramkę, ale trzeba szczerze powiedzieć, że nie wykonaliśmy zadania, które przed sobą założyliśmy. Nie wykorzystaliśmy dobrej szansy na to, by w następnym meczu wierzyć, że awans na mistrzostwa świata będzie nasz. Z jednej strony może za bardzo chcieliśmy, z drugiej trzeba powiedzieć, że Irlandczycy postawili takie warunki, a nie inne i oni swoją grą wpłynęli na to, co było widać w pierwszej połowie z naszej strony - dodał.
Żewłakow nie chciał oceniać, czy dobrym wyborem Leo Beenhakkera było rozpoczęcie meczu tylko z jednym nominalnym napastnikiem: - Ciężko mi kwestionować wybory trenera. Wcześniej graliśmy takim systemem i przynosiło to oczekiwany skutek. Wydaje mi się, że nie było sensu zmiany tego. Zwłaszcza w takim meczu - z presją i nastawieniem na to, że wygramy. Podejrzewam, że gdyby wynik było korzystny, nie dyskutowalibyśmy o tym. Wynik stawia wiele pytań o ustawienie. Zabrakło nam skuteczności. Co by nie mówić, mecz nie był ładny, ale stworzyliśmy sytuacje. Trzeba było trafić.
33-letni defensor na pytanie o to czy sposób Kyle'a Lafferty'ego zaskoczył Polaków odparł: - Skoro strzelił bramkę, to trzeba powiedzieć, że zaskoczył co najmniej raz. Irlandia nie pokazała wielkiego futbolu, ale grali mądrze w obronie i skutecznie w ataku.
- Dopóki szanse są, trzeba wierzyć. Natomiast nasze nastroje nie są takie, jakie miały być - spuentował mecz z Wyspiarzami Żewłakow.


ASInfo



więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty