Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Siatkówka > II liga mężczyzn
Wielka niespodzianka: Wanda wygrała w Będzinie2010-03-13 21:03:00 MAS

Lepszego startu w finale play-off w II lidze siatkarze Wandy Instal nie mogli sobie wymarzyć. Są pierwszym zespołem, który w tym sezonie rozgrywek pokonał MOS Będzin w jego hali. - Sami tym jesteśmy trochę zaskoczeni. Nie popadamy jednak w nadmierny optymizm. Nadal faworytem finałoweh rywalizacji jest Będzin, a my mu tylko chcemy trochę pomieszać szyki - mówi trener wandy Instal Grzegorz Silczuk.


MOS Będzin - Wanda Instal Kraków 1-3 (22-25, 25-21, 23-25, 19-25)

WANDA: Orman, Poprawa, Blachura, Soroka, Siewiorek, Pić, Mrozowski (libero) oraz Rutkowski, Kapuśniak.


O tym, że forma jest już finałowa, Wanda przekonała się już w środę, gdy w sparingu pokonała 3-0 I-ligowego Energetyka Jaworzno. - To nam dodało pewności siebie. Przez ostatnie dwa tygodnie przygotowaliśmy się wyłącznie pod kątem gry z Będzinem. Szukaliśmy sposobu na zneutralizowanie jego szybkiej siatkówki i chyba się udało. 24 razy zatrzymywaliśmy rywali blokiem, sam Emil Siewiorek sześciokrotnie. W Będzinie wykonaliśmy wszystko, co przed meczem ustaliliśmy. Rywal chyba nie do końca poradził sobie z presją, on musi wygrać ten finał, my możemy grać na większym luzie. Być może czujność będzinian uśpiło też to, że nie przegrali w tym sezonie u siebie - zastanawiał się Silczuk.

Wanda tylko w drugim secie musiała dziś uznać wyższość rywala, w pozostałych pewnie prowadziła grę i wygrywała. Zwyciężając w jednym meczu już wypełniła plan minimum na wizytę na Śląsku. W niedzielę drugi mecz w Będzinie. - Chcielibyśmy zagrać tak jak potrafimy. Nie popadamy w żaden zachwyt nad sobą. Będzin to bardzo mocny rywal - zdaje sobie sprawę trener Wandy.


MAS



więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty