Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > PULS DNIA
EKSTRAKLASA. Nieudany pościg Słoni w Kielcach (FOTO)2026-03-07 23:53:00

Piłkarze Bruk-Betu Termaliki Nieciecza przegrali w Kielcach z Koroną 1-2.


PKO BP Ekstraklasa, 24. kolejka

7.03.2026: Korona Kielce – Bruk-Bet Termalica Nieciecza 2-1 (1-0)

1-0 Marcel Pięczek 44

2-0 Kostas Soteriou 52

2-1 Ivan Durdov 59

Sędziował Karol Arys (Szczecin). Żółta kartka: Stępiński (K). Widzów 9855.

KORONA: 1. Dziekoński – 23. Rubežić, 44. Soteriou, 5. Resta, 71. Długosz (K) (37. Zwoźny 73′) – 8. Remacle (10. Nono 73′), 86. Gustafson (9. Davidović 68′), 6. Pięczek, 88. Svetlin – 70. Antoñín (7. Błanik 64′), 14. Stępiński. Trener: Jacek Zieliński.

BBT: 1. Chovan – 29. Isik, 32. Matysik (77. Putivtsev 46′), 3. Kasperkiewicz, 21. Hilbrycht – 21. Boboc (25. Zapolnik 77′), 28. Ambrosiewicz, 23. Guerrero (13. Kubica 53′), 53. Trubeha (K) (9. Jiménez 64′), 86. Strzałek (7. Fassbender 53′) – 19. Durdov. Trener: Marcin Brosz.


GALERIA ZDJĘĆ - KACPER STANIEC


Goście walczyli o odrobienie strat przez całą drugą część meczu, ale bez efektu końcowego. „Słonie” uległy dziś w Kielcach miejscowej Koronie 1-2. Jedyną bramkę dla niecieczan zdobył Ivan Durdov, notując tym samym debiutanckie trafienie w polskiej lidze.


Bramkarza rywali pokonał także Morgan Fassbender, lecz uczynił to z minimalnej pozycji spalonej. Dla kielczan do siatki trafiali Marcel Pięczek oraz Kóstas Sotiríou.


Kolejne ważne spotkanie w boju o utrzymanie czeka niecieczan za niespełna tydzień. W piątkowy wieczór, 13 marca, o godz. 18:00 w Niecieczy Bruk-Bet Termalica podejmie lubelski Motor.


Powiedzieli

Marcin Brosz (Bruk-Bet Termalica):-  Wiedzieliśmy, jak ciężki teren czeka nas przy Ściegiennego, dlatego w pierwszej połowie nastawiliśmy się na szybkie odbiory i dostarczanie piłki naszym ofensywnym zawodnikom. Przez to chcieliśmy stworzyć sobie sytuacje, taki był nasz plan. Myślę, że w wielu fragmentach udawało nam się to realizować, natomiast czysto ilościowo stworzyliśmy po prostu za mało.

Ta połowa kosztowała zarówno nas, jak i zespół Korony dużo energii. Stąd zmiany w drugiej połowie – chcieliśmy zdecydowanie mocniej zaatakować przeciwnika. Naprawdę szkoda w tym dwóch pierwszych bramek, bo nasze zachowanie mogło być zdecydowanie lepsze. Tracimy takie gole, potem oczywiście gonimy, stwarzamy sytuacje – ale zaczyna nam brakować czasu. Wkrada się nerwowość, akcje nie są już takie płynne.

Walczyliśmy do końca o jeden punkt, natomiast nie udało się tego zrobić. Na pewno tego szkoda, bo wyciągnięcie punktu na takim terenie, z tak mocnym przeciwnikiem, byłoby dla nas dużą wartością dodaną.


Jacek Zieliński (Korona Kielce): - Bardzo potrzebowaliśmy tego zwycięstwa. Tym bardziej się cieszę, że mimo bardzo trudnych warunków i mimo meczu, który toczył się w różnych fazach, osiągnęliśmy wygraną. To w dniu dzisiejszym było najważniejsze. Wrażenia artystyczne zeszły na dalszy plan.

Czy ta sytuacja, niemoc na własnym stadionie mogła nieco pętać nogi i miała wpływ na postawę zespołu? Nie podejrzewam, żeby to miało taki aż wpływ. Gdyby w piłce nie było presji, to co za dyscyplina by była? Czym byśmy się – za przeproszeniem – jarali? Presja musi być, z presją trzeba umieć żyć. Jeśli ktoś tego nie czuje, to niech się weźmie za sprzedaż pomidorów.


termalica.brukbet.com


0_3_20260307-stan5893aaa.jpg



więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty