Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2010/2011 > Juniorzy młodsi > I liga (Kraków) JM
Wawel męczył się z Wieczystą2010-04-26 13:35:00

W meczu 17. kolejki I ligi juniorów młodszych Wawel pokonał na własnym boisku Wieczystą 3-1.


Wawel Kraków - Wieczysta Kraków 3-1 (0-1)

Gole dla Wawelu: Zębala 2, Błoński
WAWEL
: Szarek - Majgier, Gąstoł, Kielar (70 Jędrygas), Boroń - Łachman (41 Zębala), Pacuła, Marczyk (58 Jaskowski), Szpetnar - Wcisło (54 Durda), Błoński (68 Surówka).

Na początku wydawało się, że grająca w 10-osobowym składzie Wieczysta musi to spotkanie przegrać, a wątpliwości mogły tylko dotyczyć rozmiarów zwycięstwa gospodarzy. Z taką też świadomością wyszli na boisko zawodnicy Wawelu i szybko się przekonali, że nawet osłabiony przeciwnik nie odda im punktów bez walki.

Podczas gdy wojskowi dokładnie, lecz wolno i ospale, konstruowali akcje, goście wyszli z szybką kontrą, w sytuacji "sam na sam" celnie strzelili i objęli prowadzenie! Wśród widzów zapanowała konsternacja, ale dla juniorów Wawelu strata bramki nie okazała się "zimnym prysznicem" i dalej trwali w przekonaniu, że 3 punkty im się należą. Z pozostałej części I połowy odnotować wypada tylko sytuację 1 na 1 Błońskiego oraz silny strzał Szpetnara, z którymi poradził sobie bramkarz Wieczystej.

Drugą połowę Wawel rozpoczął od zdecydowanych ataków, akcje były szybsze i mniej przewidywalne, co szybko dało efekty. Najpierw wprowadzony na boisko po przerwie Zębala z bliska wyrównał, chwilę później Błoński głową dał gospodarzom prowadzenie. Wydawało się, że worek z bramkami się rozwiązał i Wawelowi spodobało się strzelanie bramek. Udało się zdobyć jednak jeszcze tylko jedną - Zębala na raty strzelił swoją 2. bramkę w meczu dobijając własny strzał.

Mimo ogromnej przewagi wojskowych w posiadaniu piłki i wielu dogodnych sytuacji wynik nie uległ już zmianie. Miejscowi nie trafiali w bramkę bądź trafiali w... bramkarza gości.
pw

Mecz odbył się 25.04.2010




WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty