Ruch Korona mają po pierwszym punkcie
Ruch Chorzów - Korona Kielce 1-1 (1-1)
0-1 Stano 12
1-1 Piech 45
Sędziował Tomasz Musiał (Kraków). Żółte kartki: Malinowski - Sierpina.
RUCH: Pesković - Kikut, Stawarczyk, Szyndrowski, Lewczuk - Sultes (77 Janoszka), Malinowski, Straka, Zieńczuk - Jankowski (64 Kuświk), Piech. Trener Jacek Zieliński.
KORONA: Małkowski - Golański (75 Malarczyk), Stano, Kiercz, Lisowski - Kuzera (57 Foszmańczyk), Jovanović, Lech (64 Lenartowski), Sierpina - Sobolewski, Żewłakow.
Mecz z Koroną Kielce był pierwszym w T-mobile Ekstraklasie dla Jacka Zielińskiego w roli szkoleniowca Ruchu. Rewolucji w pierwszym składzie jednak nie było. Nowy trener postawił na tych zawodników, którzy dotąd odgrywali kluczowe role. Nie zmieniło się również ustawienie. Duet podstawowych napastników znów pełnili Maciej Jankowski i Arkadiusz Piech.
Nim oni zaczęli atakować i strzelać, szczęścia próbowała Korona. Rajd Pawła Sobolewskiego był efektowny, lecz mało skuteczny, gdyż dobrze w polu bramkowym zachował się Gabor Straka. Kilka minut później goście dopięli swego. Pavel Stano oddał piękny strzał głową i w efekcie Michal Pesković był bez szans.
Ruch atakował przede wszystkim z udziałem Arkadiusza Piecha. Reprezentant Polski próbował strzelać w bardzo efektowny sposób. Kibicom podobała się w szczególności przewrotka jego autorstwa. Piłka minęła cel. Groźniejsze było uderzenie z kilkunastu metrów. Zbigniew Małkowski musiał interweniować. Piłka wyszła za linię boczną, w następstwie czego rzut karny wykonał Marek Zieńczuk, a jego dośrodkowanie wykończył... Piech.
Po przerwie do roboty zabrał się Maciej Jankowski. Dwukrotnie był bliski, by wpisać się na listę strzelców. Zabrakło precyzji i szczęścia. Nim do tego doszło, sędzia Tomasz Musiał podyktował rzut karny dla Ruchu. Pavol Sultes został sfaulowany przez Pawła Golańskiego. Strzał Marka Zieńczuka z jedenastu metrów obronił jednak Zbigniew Małkowski.
Korona próbowała „się odgryzać”. Najlepszą okazję miał ponownie Pavol Stano. Jednak tym razem rosły obrońca zespołu z Kielc pomylił się. Pod drugą bramką szalę zwycięstwa na korzyść Ruchu chciał przechylić Sultes. Bez skutku.
W efekcie obie drużyny musiały się zadowolić remisem, a więc każda z nich zapisała pierwszy punkt na swoim koncie w bieżących rozgrywkach.
ruchchorzow.com.pl