Zagłębie Lubin - Piast Gliwice 2-1 (1-0)
1-0 Robert Jeż 7
1-1 Ruben Jurado 65
2-1 Arkadiusz Woźniak 69
Sędziował Bartosz Frankowski z Torunia. Żółte kartki: Rymaniak, Hanzel - A. Jurado, Buryan. Czerwona kartka - A. Jurado (86, druga żółta). Widzów 7000.
ZAGŁĘBIE: Gliwa - Costa, Banaś (26 Rymaniak), Reina, Widanow, Pawłowski (90+1 Wilczek), Bilek, Jeż, Hanzel, Rakowski, Sernas (66 Woźniak).
PIAST: Trela - Polak (72 Buryan), Klepczyński, Zbozień, Krzycki, Cicman (77 Izvolt), A. Jurado, R. Jurado, Podgórski (90 Docekal), Zganiacz, Kędziora.
W pierwszym piątkowym meczu 2. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Zagłębie wygrało z Piastem 2-1. To już druga porażka beniaminka z Gliwic i pierwsze zwycięstwo lubinian, którzy mają na koncie... zero punktów. Tak się dzieje, bowiem Zagłębie wystartowało w rozgrywkach z trzema ujemnymi "oczkami".
Zagłębie przeważało w początkowych minutach, a efektem tego był efektowny gol. Po akcji i strzale Pawłowskiego bramkarz odbił piłkę przed siebie i Jeż nie miał problemów z dobitką. Z upływem czasu gra się wyrównała, a po przerwie goście śmiało zaatakowali. I opłaciło się, bowiem po wrzutce Zbozienia osamotniony Ruben Jurado z bliska celnie główkował. Gliwiczanie nie cieszyli się długo, bowiem po upływie zaledwie czterech minut lubinianie znów wyszli na prowadzenie. Centrował Pawłowski, a stojący na 11. metrze świeżo wprowadzony Woźniak uderzył głową i futbolówka wpadła w górny róg. W końcówce kotłowało się pod bramką gospodarzy, obrońcy wybijali piłkę z linii, ale wynik nie uległ już zmianie.
st