Tomasz Kulawik, trener krakowskiej Wisły, poświęcił wczorajszą poranną odprawę na to, aby porozmawiać z piłkarzami. Zwrócił uwagę na wiele spraw. Między innymi przypomniał motto Felixa Baumgartnera: „Jedyne co Cię dzieli od osiągnięcia sukcesu, to ta kiepska historyjka, którą sobie wmawiasz, że nie jesteś w stanie go osiągnąć”.
- Na tym obozie będzie więcej zajęć poświęconych przede wszystkim taktyce. Popołudniowe treningi będą skupiały się na pracy w grupach, osobno bowiem będziemy pracować z formacją ofensywną, osobno z defensywą. Piłkarzom należy wpoić wiele zasad dotyczących sposobu rozmieszczenia na boisku i zachowania się w konkretnych sytuacjach, trzeba nauczyć elastyczności działania, zwłaszcza pomocników i bocznych obrońców – powiedział na początku rozmowy trener Tomasz Kulawik.
- Wszystkie planowane rozwiązania musimy umieć wdrażać w meczach o punkty. Okazją do realizacji i kontroli założeń taktycznych będą trzy sparingi, które rozegramy w najbliższym czasie – dodał.
- Podczas tego obozu większą uwagę budzić będą decyzje trenera, to on musi wybrać grupę zawodników, którzy będą stanowić drużynę, zgrany zespół wybiegający na boisko w pierwszej minucie. Chcę zdecydowanie podkreślić, że liczę na wszystkich. Każdy gracz jest dla mnie ważny, nie ma na świecie takiej drużyny, która wygrałaby jedną jedenastką wszystkie mecze. W trakcie rozgrywek pojawią się kontuzje, pauzy w grze spowodowane kartkami. Zawodnik wchodzący z ławki musi być w pełni przygotowany i w każdym momencie gotowy do tego, żeby dać tej drużynie wszystko co najlepsze.
Tomasz Kulawik poświęcił wczorajszą poranną odprawę na to, aby porozmawiać z piłkarzami. Zwrócił uwagę na wiele spraw. Między innymi przypomniał motto Felixa Baumgartnera: „Jedyne co Cię dzieli od osiągnięcia sukcesu, to ta kiepska historyjka, którą sobie wmawiasz, że nie jesteś w stanie go osiągnąć”.
Trener poruszył nie tylko kwestie psychologiczne, motywacji i wiary w powodzenie, ale także zwrócił uwagę na znaczenie okoliczności. Zawodnicy musieli określić, czego brakuje na pewnym… rysunku: w domu brakowało klamki, która była kluczem do rozwiązania zagadki. Klamka zaś symbolizowała szczęście, które również jest nieodzowne do osiągnięcia celu.
- Mam duży dylemat - mówi trener wiślaków. - Poprzednie sparingi pokazały, że mogę liczyć w stu procentach na dwudziestu dwóch zawodników. Wszyscy pokazali się z jak najlepszej strony. I to także usłyszeli ode mnie na odprawie. Podczas poprzednich sparingów każdy z piłkarzy zagrał na tyle dobrze, że zasługuje na grę także teraz, jednak wiosenna runda wkrótce, więc to ostatni moment, by wyłonić meczową osiemnastkę.
MM (Biuro Prasowe Wisły Kraków SA)