Victoria Kraków - Kaszowianka Kaszów 0-5 (0-3)
0-1 Stanula (karny)
0-2 Kosmal
0-3 Goczał
0-4 Trojan
0-5 P. Pituła
KASZOWIANKA: Tatar - Brożek (65 Żak), Stanula, P. Pituła, Klimek - Trojan (60 Rymarczyk), Kuśmierczyk (55 Hajto), Gaweł, Kosmal (80 Kapusta), D. Suchan - Goczał.
W 9. kolejce krakowskiej A-klasowej grupy III Kaszowianka odniosła kolejne pewne zwycięstwo, tym razem pokonując Victorię Kobierzyn 5-0 na wyjeździe. Ta wygrana, przy remisie Liszczanki oznacza, że zespół z Kaszowa wskoczył na fotel lidera wyprzedzając sąsiadów z gminy o jeden punkt.
Pomimo zimnej aury jaka panowała dzisiaj w Kobierzynie, mecz był na prawdę gorący. Od początku inicjatywę przejęła drużyna Kaszowianki przeprowadzając groźne akcje to lewą, to prawą stroną boiska. A Victoria bardzo dobrze się broniła, rozbijając ataki i wyprowadzając groźne kontry.
W 15. minucie obrona gospodarzy popełniła jednak błąd zostawiając bez krycia Goczała, który dostał prostopadłe podanie od Kuśmierczyka i wyszedł sam na sam z bramkarzem. Ten faulował napastnika z Kaszowa i sędzia podyktował rzut karny. Do piłki na jedenastce podszedł stały wykonawca rzutów karnych w Kaszowie - Stanula i ze stoickim spokojem dał prowadzenie swojej drużynie strzelając w lewy róg bramki. Drugiego gola kilka minut później zdobył Kosmal strzałem zza szesnastki tuż przy słupku. Ostatnią bramkę w pierwszej części spotkania uzyskał Goczał. Wyszedł sam na sam z bramkarzem po prostopadłym podaniu od Kuśmierczyka i bez problemów zmieścił piłkę między słupkami.
Druga połowa to w dalszym ciągu bardzo dobra gra Kaszowianki i sporadyczne ataki gospodarzy. 5 minut po wznowieniu dwa bardzo silne strzały w ciągu minuty oddał Kuśmierczyk, ale za pierwszym razem bramkarz intuicyjnie obronił uderzenie, a za drugim piłka przeszła nad poprzeczką. Swoje sytuacje mieli również Goczał, D. Suchan i Kosmal, lecz za każdym razem piłka albo mijała minimalnie słupek, albo przechodziła nieznacznie nad poprzeczką.
W 57. minucie składną akcje przeprowadzili D. Suchan, Kosmal i Trojan, którzy "rozklepali" obronę na 25. metrze. Trojan dostał podanie od Kosmala wzdłuż bramki i strzelił na 4-0. Końcówka była bardzo nerwowa. Dochodziło do niebezpiecznych wejść i jeden z zawodników z Kobierzyna musiał opuścić boisko dostając drugą żółtą kartkę. Po faulu na 25. metrze na Goczale do piłki podeszli Żak i Stanula. Gdy wydawało się, że na bramkę będzie uderzał Żak, Stanula powoli podszedł pod piłkę i delikatnie ją podcinając wrzucił na pole karne, gdzie nie pilnowany P. Pituła lobem z 14 metrów głową pokonał bramkarza Victorii.
Gospodarze przeprowadzili jeszcze dwie groźne akcje, lecz nie potrafili oddać celnego strzału na bramkę Tatara.
Wynik końcowy: 5-0 dla Kaszowianki. Dobra passa została podtrzymana. W ostatnich 6 ligowych spotkaniach drużyna z Kaszowa nie straciła gola, strzelając przy tym aż 40!
kaszowianka.futbolowo.pl