Tęcza Piekary - Victoria Kraków 8-1 (3-1)
1-0 A. Ludwikowski
1-1 Wojciechowski (wolny)
2-1 Żyła
3-1 Kapusta (wolny)
4-1 Kapusta (karny)
5-1 Królik
6-1 Michalczyk
7-1 Karcz
8-1 Steczko
TĘCZA: Z. Ludwikowski - Kina, Kapusta, Jasiołek, Kopijka (Karaś) - Królik, A. Ludwikowski (Karcz), Steczko, Żyła (Barcik), Kozioł - Michalczyk (M. Ludwikowski).
Tęcza Piekary rozgromiła Victorię Kraków na własnym boisku aż 8-1.
Mecz miał wyjątkowy smaczek, gdyż trener Tęczy Grzegorz Kadula występował jakiś czas temu właśnie w Victorii, z kolei były zawodnik zespołu z Piekar Jacek Tympalski gra teraz w barwach krakowian.
W pierwszej połowie nic nie wskazywało na to, że Tęcza "rozstrzela" swojego rywala. Krakowianie grali składnie, ale to piekarzanie zdobyli pierwszego gola. Adrian Ludwikowski w zamieszaniu pod bramką przeciwnika uderzył nie do obronny. W odpowiedzi Victoria doprowadziła do remisu. Z rzutu wolnego Wojciechowski dobrym uderzeniem tuż obok słupka pokonał Ludwikowskiego. Kilka minut później było 2-1, Krzysztof Żyła wykorzystał błąd Jacka Tympalskiego i przelobował wychodzącego bramkarza gości. Trzecią bramkę zdobył Kapusta, który uderzył z rzutu wolnego po "długim" rogu bramki.
W drugiej połowie szybko strzelone bramki dały znakomity rezultat końcowy. Najpierw Kapusta po raz drugi wpisał się na listę strzelców, tym razem z rzutu karnego posłał piłkę do siatki rywala. Następnie Królik zamknął dośrodkowanie z rzutu rożnego i kopnął futbolówkę, która po drodze odbiła się od obrońcy Victorii. Szóstego gola zdobył Michalczyk, w sytuacji sam na sam minął bramkarza przyjezdnych i trafił do pustej siatki. Na 7-1 podwyższył świeżo wprowadzony Karcz, który wykończył podanie Kozioła. Wisienką na torcie była bramka Sławomira Steczki, z ok. 30 m huknął mocno w samo "okienko".
teczapiekary.pl (mistrzkop)