Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna
Ghana z Egiptem w finale PNA2010-01-28 22:38:00

Ghana i Egipt to finaliści Pucharu Narodów Afryki. Dantejskie sceny działy  się w półfinałowym meczu Egipcjan z Algierią.


Spotkanie było rewanżem za ćwierćfinał poprzedniej edycji PNA. W 2008 roku "Super Orły" mimo prowadzenia 1-0 i gry w przewadze ostatecznie przegrały 1-2 z ówczesnym gospodarzem turnieju. Tym razem nie było aż takiej dramaturgii.

Na początku meczu do ataku ruszyli Nigeryjczycy. Dobrą sytuację miał Obafemi Martins, ale nie zdołał opanować piłki w polu karnym. Po kilkunastu minutach spotkanie się wyrównało. Gdy tempo gry spadło, bramkę po rzucie różnym zdobył Asamoah Gyan. Piłkarz Rennes świetnie odnalazł się w polu karnym i głową pokonał bramkarza rywali. Jak się później okazało, była to jedyna bramka meczu. 24-latek również w ćwierćfinale dał wygraną Ghanie, strzelając "złotą" bramkę w spotkaniu z Angolą.

"Super Orły" rzuciły się do odrabiania strat, lecz były zbyt nieprzemyślane, by mogły przynieść spodziewany rezultat. Bardzo aktywny był zwłaszcza Martins, ale będąc w dogodnych sytuacjach nie był w stanie zdobyć gola.

Były piłkarz Wisły Kraków, Kalu Uche całe spotkanie przesiedział na ławce rezerwowych.


W drugim piłfinale Egipt pewnie pokonał Algierię. Bohaterem meczu był Mohamed Zidan z Borrussi Dortmund.

Przed spotkaniem nastroje w Egipcie i Algierii były gorące. - To będzie sprawa życia i śmierci. Dla obu drużyn będzie to jak wojna - mówił Zidan.

W zeszłym roku Algieria pokonała Egipt i zabrała "Faraonom" szansę na awans do mistrzostw świata w RPA. - Dla nas to szansa, by pokazać światu, że tak naprawdę zasługujemy na grę na mistrzostwach świata. Jeśli wygramy, mundial będziemy mogli oglądać z dumą - zapowiadał Zidan.

I mecze mistrzostw egipscy piłkarze faktycznie będą mogli oglądać ze spokojem. Algierię pokonali 4-0. Pierwszy gol z rzutu karnego zdobył w 39. minucie Hosny Abd Rabo. Chwilę wcześniej za faul w polu karnym drugą żółtą kartkę zobaczył Faouzi Chaouchi.

W drugiej połowie Algieria straciła jeszcze dwóch zawodników i trzy bramki. Gole zdobyli Zidan, rezerwowy Mohamed Abdel-Shafy i Mohamed Nagy Gedo. Czerwone kartki zobaczyli: występujący w algierskim Portsmouth Nadir Belhadj (za brutalny atak na rywala dwiema wyprostowanymi nogami) oraz bramkarz Faouzi Chaouchi (za kopnięcie przeciwnika z premedytacją).

W drugim piłfinale Egipt pewnie pokonał Algierię. Bohaterem meczu był Mohamed Zidan z Borrussi Dortmund.

Przed spotkaniem nastroje w Egipcie i Algierii były gorące. - To będzie sprawa życia i śmierci. Dla obu drużyn będzie to jak wojna - mówił Zidan.

W zeszłym roku Algieria pokonała Egipt i zabrała "Faraonom" szansę na awans do mistrzostw świata w RPA. - Dla nas to szansa, by pokazać światu, że tak naprawdę zasługujemy na grę na mistrzostwach świata. Jeśli wygramy, mundial będziemy mogli oglądać z dumą - zapowiadał Zidan.

I mecze mistrzostw egipscy piłkarze faktycznie będą mogli oglądać ze spokojem. Algierię pokonali 4:0. Pierwszy gol z rzutu karnego zdobył w 39. minucie Hosny Abd Rabo. Chwilę wcześniej za faul w polu karnym drugą żółtą kartkę zobaczył Faouzi Chaouchi.

W drugiej połowie Algieria straciła jeszcze dwóch zawodników i trzy bramki. Gole zdobyli Zidan, rezerwowy Mohamed Abdel-Shafy i Mohamed Nagy Gedo. Czerwone kartki zobaczyli: występujący w algierskim Portsmouth Nadir Belhadj (za brutalny atak na rywala dwiema wyprostowanymi nogami) oraz bramkarz Faouzi Chaouchi (za kopnięcie przeciwnika z premedytacją).

W finale drużyna "Faraonów" zagra z Ghaną. Egipt wygrywał dwie ostatnie edycje Pucharu Narodów Afryki i ma szansę na trzeci tytuł z rzędu. Ghana po raz ostatni po puchar sięgnęła w 1982 roku.

Egipt - Algieria 4-0 (1-0)
1-0 Abd Rabbou 39 (karny)
2-0 Zidan 65
3-0 Abdel-Shafy 80
4-0 Nagy Gedo 90

Żółte kartki: Chaouchi, Halliche (Algieria) oraz Fathallah (Egipt). Czerwone kartki: Halliche (38), Belhadj (71), Chaochi (88) - wszyscy Algieria.

EGIPT: El Hadary - Moawad (79 Abdel-Shafy), Goma'a, Fathallah (59 Negy-Gedo), Al-Muhamadi, Hassan, Said, Fathy, Hosni, Zidan, Moteb (52 Ghaly).

ALGIERIA: Chaouchi - Yahia, Halliche, Belhadj, Bougherra, Mansouri, Meghni (67 Laifooui), Ziani, Yebba, Ghezzal (89 Zemmamouche), Matmour (75 Abdoun).

Ghana - Nigeria 1-0 (1-0)
1-0 Gyan 21

Żółte kartki: Kingson, Inkoom, Annan, Dramani (Ghana) oraz Yussuf (Nigeria).

GHANA: Kingson - Vorsah, Sarpei (54 Ayew), Inkoom, Addy, Agyemang, Ayew, Annan, K. Asamoah, Opoku (32 Dramani), Gyan (84 Amoah).
NIGERIA: Enyama - Echiejile, Yusuf (80 Odiah), Shittu, Nwaneri, Kaita, Yussuf (67 Obinna), Mikel, Obasi, Martins, Odemwingie (70 Aiyegbeni).

 

Aktualizacja 19:11, 22:38





więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty