Paweł Brożek zostaje w Wiśle, poinformował menedżer zawodnika Radosław Osuch. Angielskie Fulham było zainteresowane wyłącznie wypożyczeniem napastnika z krakowskiego klubu, ten chciał transferu definitywnego. Do końca okienka transferowego zostało jednak jeszcze kilka dni, rozstania Brożka z Wisłą nadal nie można wykluczyć.
Paweł Brożek nie chciał dziś odpowiadać na pytania dziennikarzy dotyczące transferu. Dlaczego? - Taka jest decyzja klubu - wyjaśnił tylko.
Przedstawiciele angielskiego klubu obserwowali napastnika Wisły jeszcze podczas letniego zgrupowania w Austrii. Wysłannik Fulham oglądał również ostatni mecz ligowy Wisły z Arką w Gdyni. Występ Pawła Brożka nie przekonał jednak Anglików na tyle, by zdecydowali się wyłożyć za niego 3 miliony euro. - Potwierdzam, że Anglicy zrezygnowali z definitywnego transferu Pawła. Nie podano powodu dla którego taka, a nie inna decyzja zapadła. Nic więcej powiedzieć w tej chwili nie mogę - oświadczył menadżer zawodnika.
Upublicznienie informacji o odrzuceniu oferty Fulham może być elementem gry pomiędzy negocjującymi klubami, a także sygnałem dla innych zainteresowanych Brożkiem do przystąpienia do poważnych rozmów.
Na popołudniowym treningu wiślaków nie było dziś brazylijskiego obrońcy Marcelo. Brał jednak udział w przedpołudniowych zajęciach, także tych w czasie których wiślacy grali w grę komputerową FIFA 10 (w ramach współpracy Wisły z firmą Electronic Arts) . Przeciwnikiem Marcelo był Andraż Kirm, w tej potyczce zmierzyły się Brazylia ze Słowenią, w dogrywce wygrała Brazylia...
Aktualizacja 16:12, 19:14
ASInfo, Sas