Halniak Maków Podhalański przed trzema dniami zmienił trenera. Sławomira Frączka zastąpił 39-letni Piotr Stach i trzeba przyznać, że otwarcie nowy szkoleniowiec ma udane. Pięć goli zaaplikowanych w Krakowie Orłowi ma swoją wymowę. Gospodarze mieli więcej z gry, ale cóż z tego, skoro rozdawali rywalowi prezenty, a ten skwapliwie z nich skorzystał.
Orzeł Piaski Wielkie - Halniak Maków Podhalański 0-5 (0-3)
0-1 Gałuszka 3
0-2 Ciepły 12 (samob.)
0-3 Balonek 33
0-4 Szymoniak 77
0-5 Praciak 78
Sędziowali: Sebastian Wiśniowski - Łukasz Giemza, Tomasz Sacha (Tarnów). Żółte kartki: Mróz, Wolak - Marzec, Szewczyk. Widzów 120.
ORZEŁ: Szymacha - Zygmunt (40 Chachlowski), Ciepły, Załęga, Radwański - Adamczyk (82 Siedlarczyk), Mróz (78 Wolak), Petho, Czyżowski - Gołoś - Kolański (46 Kubera).
HALNIAK: Kobiałka - Gruca, Dyduch, Balonek, Pacyga - Marzec, Szewczyk (56 Szymoniak), Zajda (60 Rokowski), Gałuszka - Praciak (85 Raczek) - Piecha (46 Chrapkiewicz).
W 3 minucie Ciepły faulował tuż przed polem karnym Szewczyka. Z 18 metrów strzelał Gałuszka i piłka po rykoszecie od "muru" zupełnie zaskoczyła Szymachę. W 12 minucie było już 0-2 po kolejnym rzucie wolnym; futbolówkę wrzucił Marzec, a Ciepły tak niefortunnie interweniował, że zaskoczył swojego bramkarza. W 21 minucie Orzeł mógł pokusić się o kontaktowego gola. Z lewej strony rzut wolny egzekwował Gołoś, bramkarz sparował piłkę do boku, ale Mróz nie był w stanie jej dosięgnąć. Po chwili 40-metrowy cross Gołosia do Czyżowskiego i ten drugi przymierzył w boczną siatkę. Zespół Marka Holochera nie grał źle, ale w 33 minucie sprezentował Halniakowi kolejną bramkę. Po rzucie rożnym w wykonaniu Gałuszki wyskoczył Załęga, lecz źle trafił i futbolówka poszybowała wysoko w polu karnym. Trochę to trwało i Zygmunt nie powinien pozwolić zrobić piłce kozioł. Tymczasem został zblokowany, co pozwoliło Balonkowi z powietrza lekko przymierzyć przy dłuższym słupku.
Tuż po przerwie goście przeprowadzili lewą stroną ładną akcję - posłał piłkę wzdłuż bramki Gałuszka, jednak ani Chrapkiewicz, ani Praciak nie potrafili jej z bliska umieścić w bramce! Po okresie przewagi Orła znów szczęście uśmiechnęło się do gości. Załęga chciał głową zagrać do golkipera, ale uczynił to zbyt słabo i po chwili Szymoniak wygrał pojedynek jeden na jeden. W kolejnej minucie wynik ustalił uderzeniem z bliska do pustej bramki Praciak po znakomitym zagraniu Gałuszki.

Orzeł Piaski Wielkie (zdjęcie wykonane 21 października 2012). Stoją od lewej: Papież, Holocher (trener), Załęga, Szymacha, Zygmunt, Ciepły, Czyżowski, Jarecki, Kolański, Wolak, Kubera, Pieczara (kierownik drużyny), Gołoś. Dolny rząd od lewej: Siedlarczyk, Adamczyk, Petho, Łabuś, Chachlowski, Mróz, Radwański. Fot. Andrzej Godny
Materiały filmowe z meczu. Autor Filip Koroza
AnGo