Sebastian Świderski powoli wraca do gry po ciężkiej kontuzji ścięgna Achillesa, jakiej doznał 5 miesięcy temu. W środowym meczu Ligi Mistrzów pomiędzy Lube Banca Marche Macerata a Budvanską Rivijerą Budva (3-0) "Świder" zdobył punkt.
- Czułem tremę. Jakbym od nowa debiutował na siatkarskim boisku. Jeszcze tydzień temu pewnie bym się nie odważył, ale w drużynie mamy plagę kontuzji, więc po kolejnej konsultacji pozwolono mi zagrać tylko chwilę. Na początek wystarczy. Wszedłem w III secie za Alberto Cisollę. Dwa razy atakowałem, zdobyłem jeden punkt. Chciałbym zadedykować ten mój punkt zdobyty w pierwszym meczu po przerwie Dawidowi Murkowi (też jest po ciężkiej kontuzji - red.). Bardzo potrzeba mu wiary, że warto walczyć o powrót. Trzymaj się, Dawid!
Źródło: se.pl