GKS Tychy chce kary dla hokeisty Cracovii Grzegorza Pasiuta za brutalny atak na ich zawodnika Adama Bagińskiego. - Już wysłaliśmy pismo w tej sprawie. Obligatoryjnie za takie wykroczenie Pasiut powinien pauzować trzy mecze. Oczekujmy jednak, że kara będzie bardziej surowa - mówi "Gazecie Wyborczej" Karol Pawlik, dyrektor GKS.
Hokeista Cracovii twierdzi, że to jego faul w niedzielnym meczu, po którym Bagińskie trafił do szpitala, był przypadkowy. - Chciałem zagrać ciałem, ale Adam obrócił się tyłem i już nie mogłem wyhamować. Nie chciałem wyrządzić mu krzywdy, bo wiem, jak sam bym się czuł będąc na jego miejscu. Przeprosiłem Adama w szatni. On przyjął przeprosiny. Rozmawiałem również z lekarzem, gdy czekali na karetkę, był świadkiem rozmowy - mówi "Gazecie" Pasiut i zapowiada, że jeśli dostanie długą karę odwoła się od niej.
Bagiński w poniedziałek opuścił szpital i chce już dziś zagrać z Zagłębiem.