Tego można się było spodziewać. Nie dojdą do skutku towarzyskie mecze Polska - Ukraina w Sanoku (6-7.11). Do biura Polskiego Związku Hokeja na Lodzie dotarł właśnie faks z Hokejowej Federacji Ukrainy informujący, że reprezentacja tego kraju nie przyjedzie do Polski.
We wtorkowym porannym treningu ćwiczyło tylko 17 hokeistów, w tym 1 bramkarz. U pozostałych zawodników stwierdzono podwyższoną temperaturę. Ze względu na panującą epidemię i możliwość zakażenia wirusem A/H1N1 Ukraińcy poinformowali, że nie mogą ryzykować zdrowiem zarówno swoich jak i polskich hokeistów, wobec czego zmuszeni są odwołać swój przyjazd do Sanoka.
Białoruski trener Michaił Zacharow ze zdziesiątkowaną kadrą zostanie do jutra i po zajęciach hokeiści rozjadą się do domów. Szkoleniowiec uda się do ojczyzny, aby w Żłobinie i Bobruisku obejrzeć - czego oczywiście nie planował - turniej o Puchar Polesia z udziałem reprezentacji Białorusi (ciekawe pod czyim przywództwem, bo dzisiaj zrezygnował amerykańsko-kanadyjski szkoleniowiec Glen Hanlon), Austrii, Francji i Polesia. Jak informuje oficjalna strona, w grudniu w Kijowie odbędzie się turniej z udziałem reprezentacji Ukrainy, Polski, Francji i jednego z klubów rosyjskiej KHL. Miejmy nadzieję, że do tego czasu nie będzie aż takich problemów z wirusem grypy.
- W środę reprezentacja Polski zagra z KH Sanok. Poszukujemy natomiast sparingpartnera na piątek bądź sobotę. Być może uda nam się porozumieć z jednym z klubów słowackich. Jeśli nikt nie zechce zastąpić Ukraińców, to zgrupowanie zakończy się już w środę - twierdzi rzecznik prasowy PZHL, Patryk Rokicki.
AnGo