Puchar Polski w podokręgu olkuskim dla Przemszy Klucze, która dziś u siebie pokonała w finałowym meczu innego V-ligowca - Piliczankę w rzutach karnych.
W półfinale okręgu krakowskiego Przemsza zmierzy się z III-ligowym Dalinem Myślenice.
Finał Pucharu Polski w Olkuskiem:
Przemsza Klucze - Piliczanka Pilica 1-1 (0-1), karne 4-1
0-1 Kardynał 45
1-1 G. Majcherkiewicz 88
Karne zakończyły się już po czterech seriach. Gospodarze strzelali je bezbłędnie (Latos, Ryza, G. Majcherkiewicz i Mucha), natomiast piliczanie najpierw uderzyli nad bramką, potem w poprzeczkę, za trzecim razem trafili, a czwartej jedenastki już nie musieli wykonywać, gdyż wynik był rozstrzygnięty.
- Mecz był wyrównany, ale mieliśmy chyba odrobinę lepsze sytuacje, więc nasze zwycięstwo jest zasłużone. Zdobyliśmy puchar właściwie nie wygrywając żadnego meczu na boisku! Z Leśnikiem Gorenice i Spójnią Osiek wygraliśmy walkowerem, podobnie z Przebojem Wolbrom, choć na murawie było 0-6. W finale zremisowaliśmy, ale lepiej wykonywaliśmy rzuty karne - powiedział Kamil Jagła, prezes Przemszy.
Przypomnijmy, że finał Pucharu Polski na szczeblu olkuskiego podokręgu już raz się odbył. Przebój pokonał w nim Piliczankę 2-1. W zespole z Wolbromia wystąpił jednak Patryk Kiczyński, który po dwóch żółtych kartkach otrzymanych w poprzednich rundach (jeszcze jesienią) powinien był pauzować już w półfinale z Przemszą. Komisja Gier PPN Olkusz przeoczyła ten fakt, w efekcie zawodnik zagrał także w finale...
Komisja Gier zweryfikowała oba spotkania jako walkowery na korzyść rywali Przeboju, postanowiła także, że finał olkuskiego Pucharu Polski powinien zostać rozegrany jeszcze raz, z udziałem Przemszy i Piliczanki...
RST