W meczu półfinałowym piłkarskiego Pucharu Polski na szczeblu OZPN Wadowice, Beskid Andrychów wygrał z Garbarzem Zembrzyce 3-0. Spotkanie rozegrano w piątkowy wieczór na sztucznym boisku Cracovii przy ul. Wielickiej.
Garbarz Zembrzyce (IV) - Beskid Andrychów (III) 1-3 (0-1)
0-1 Rupa 36
1-1 Sadowski 56
1-2 Kapera 70
1-3 Knapik 85 (karny)
Sędziował Dawid Pająk z Wadowic. Żółte kartki: Sadowski – Tarabuła.
GARBARZ: Kaźmierczak – Skrzypek, Gaździcki, Urbaniec, Ł. Puda – Lenik, Jurasz, Nawrocki, Kasiński, Sala (77 Gajewski) – Sadowski.
BESKID: Kudłacik – Tarabuła, Siwek, Kliber (88 Jarosz), Kapera – Adamus (90+1 Królicki), Jurczak, Rupa, Chowaniec – Kowalczyk (86 Nahle), Knapik.
- Uważam, że był to fajny mecz i dobre wejście przed opóźnionym sezonem. Z różnych przyczyn - kontuzje, praca - zagraliśmy w mocno osłabionym składzie, a mimo to zespół zaskoczył mnie zaangażowaniem i jakością gry - powiedział naszemu portalowi trener Garbarza, Zdzisław Janik.
Prowadzenie dla trzecioligowców uzyskał Rupa, który dobił futbolówkę po egzekwowanym przez siebie rzucie wolnym. Wyrównał po uderzeniu z 20 metrów i rykoszecie Sadowski. Drugie trafienie dla Beskidu padło po "główce" Kapery, a trzecie z rzutu karnego egzekwowanego przez Knapika (faulował Gaździcki).
W 73 minucie groźnie wyglądającej kontuzji doznał nowy nabytek zespołu z Zembrzyc - Sala, ale w niedzielne przedpołudnie trener Janik stwierdził, że stłuczone kolano nie wygląda tak źle jak dzień wcześniej.
(gst)
***
W drugim półfinale piątoligowy Jałowiec Stryszawa zagrał w sobotę na boisku Cracovii ze sztuczną nawierzchnią przy ul. Wielickiej z Iskrą Klecza i wygrał 1-0 (gola strzelił Świerkosz).
Aktualizacja 19:05