W pierwszym barażowym meczu o awans do Małopolskiej Ligi Juniorów Starszych, Glinik Gorlice rozgromił Lubań Maniowy.
Glinik Gorlice - Wolski Lubań Maniowy 7-1 (1-1)
0-1 Staszel 6
1-1 Grzybek 31 (wolny)
2-1 Bednarz 46
3-1 Grela 58
4-1 Gawryła 76
5-1 Cetnarowski 83
6-1 Cetnarowski 87
7-1 Grela 90
GLINIK: Harwat (75 Gawlik) - Kurzawa (71 Nidecki), Osetek (46 Mól), Rząca, Rzemiński, Grzybek (71 Lepa), Laskoś, Banaszek (65 Cetnarowski), Baran, Grela, Bednarz (75 Gawryła).
LUBAŃ: Sikora - Rusin, Ostachowski, Budz, Firek (72 Domian) - Klimczak, M. Jandura, Bednarczk, A. Jandura (59 Bukowski) - Dudek, Staszel (81 Arendarczyk).
- Ku zaskoczeniu wszystkich, prowadzenie w tym meczu uzyskali goście juz w szóstej minucie wykorzystując kontrę - poinformował nas kierownik drużyny gospodarzy, Wojciech Raczyński. - Zawodnicy Glinika chyba sparaliżowani stawką spotkania w początkowej fazie popełniali dużo błędów, zwłaszcza w obronie i tylko dobrej postawie Przemka Harwata w bramce mogą zawdzięczać, że nie stracili więcej bramek po błyskawicznych kontrach gości. Wyrównanie padło w 31 minucie, kiedy Maciek Grzybek bezpośrednio z wolnego z okolic narożnika pola karnego trafił w przeciwległy róg. Pierwsza akcja po przerwie przyniosła nam prowadzenie po trafieniu Alberta Bednarza. Goście nie rezygnowali i kilka ich akcji było naprawdę grożnych. Póżniej górę wzięło nasze lepsze przygotowanie kondycyjne. Górale wyrażnie opadli z sił i w 58 minucie na 3-1 strzelił Grela, na 4-1 w 76 minucie Kuba Gawryła, a następne trzy bramki padły w ostatnich 10 minutach. Najpierw dwukrotnie trafił Paweł Cetnarowski, a liste strzelców zamyknął niemal równo z końcowym gwizdkiem Konrad Grela - zakończył Raczyński.
W środę odbędzie się mecz rewanżowy (godz. 17), ale wydaje się być formalnością.
(st)