W 12. kolejce tarnowskiej I ligi juniorów młodszych (grupa I) Termalica Bruk-Bet Nieciecza przegrała z Okocimskim Brzesko 2-3.
Termalica Bruk-Bet Nieciecza – Okocimski Brzesko 2-3 (1-1)
0-1 Marcinów 1
1-1 Haluch 34
1-2 Kurzywilk 42 (karny)
1-3 Płaneta 62
2-3 Majka 77
OKOCIMSKI: Sacha – Paterek, Krokosz, Stolarz, Ryglowski, Kurzywilk (65 Buchowicz), Jędryka (68 Grzesik), Stąsiek, Szczygieł, Marcinów, Chudoba (47 Płaneta).
TERMALICA: Kardaś – Gała, Kaczówka (60 Majka), Wrzosek, D. Grudzień, Kłęk (72 Wnęk), A. Grudzień (50 Krupa), Skowron, Łoś (74 Młodawski), Haluch, Styczyński.
Mecz odbył się w fatalnych warunkach atmosferycznych, padał bardzo intensywny deszcz, który spowodował, iż miejscami na boisku utworzyły się wielkie kałuże utrudniające grę. Spotkanie rozpoczęło się fantastycznie dla gości, którzy zdobyli prowadzenie w 47 sekundzie meczu. Piłkę w środku boiska wywalczył Łukasz Paterek i świetnym prostopadłym podaniem obsłużył Macieja Marcinowa, a ten po minięciu obrońców celnym strzałem przelobował bramkarza gospodarzy i umieścił piłkę w bramce. Przyjezdni nie zwalniali tempa i cały czas dążyli do podwyższenia prowadzenia, lecz bardzo dobrze spisywał się bramkarz gospodarzy. Miejscowi ograniczali się do wybijania piłki w przód i nielicznych kontrataków. Po jednym z nich, w 34 minucie, w pole karne wpadł zawodnik gospodarzy i ze względu na niezdecydowania obrońców i bramkarza OKS-u wrzucił piłkę na głowę kolegi z drużyny, a ten zdobył wyrównującą bramkę.
Drugą połowę juniorzy z Brzeska rozpoczęli od mocnego uderzenia. W 42 minucie spotkania w pole karne przeciwników z Niecieczy wpadł Konrad Kurzywilk i został sfaulowany, a sędzia wskazał na 11 metr. Do piłki podszedł sam poszkodowany i pewnym strzałem podwyższył wynik meczu na 2-1. Przyjezdni atakowali, lecz stan boiska nie pozwalał na precyzyjne i dokładne podania, a piłka zatrzymywała się w najmniej przewidywalnym momencie. W 62 minucie Marcinów przedłużył głową podanie z głębi pola uruchamiając Damiana Płanętę, który szybkim rajdem wyminął obrońców i znajdując się sam na sam z bramkarzem nie dał mu żadnych szans posyłając piłkę w „długi róg”. Goście nadal dążyli do zdobycia kolejnych goli, jednak to właśnie gospodarze w 77 minucie - po pięknym strzale nie do obrony - zdobyli kontaktową bramkę. Sędzia doliczył do spotkania jeszcze 1 minutę, lecz wynik nie uległ już zmianie i mecz zakończył się wynikiem 3-2 dla Okocimskiego.
Trener juniorów młodszych OKS, Jan Chrabąszcz, po meczu powiedział: - Bardzo się cieszę z kolejnej wygranej i ze sposobu gry swoich zawodników. Mecz odbywał się w trudnych warunkach atmosferycznych, przy intensywnie padającym deszczu oraz zalegającej na boisku wody, co uniemożliwiało „grę piłką” i dokładne podania. Wszyscy zawodnicy wypełnili swoje zadania w 100%, grali z pełnym zaangażowaniem i przez całe spotkanie to my byliśmy drużyną przeważającą. Końcówka spotkania była trochę nerwowa, lecz udało się dowieźć zwycięstwo do końca i nadal pozostajemy drużyną, której nikt nie pokonał.
Robert Marcinów

Okocimski (białe koszulki) i Termalica Bruk-Bet Nieciecza. Fot. RM

.