Krakus Nowa Huta - Cracovia 5-1 (1-0)
1-0 Biela 12
2-0 Ciastoń 50
3-0 Fudali 71 (karny)
4-0 Majcher 74
5-0 Ciastoń 86
5-1 Herdecki 90
Sędziowali: Tomasz Piróg - Michał Szczybyło, Marcin Pomierny (Kraków). Żółte kartki: Bartosz, Kuziel. Widzów 60.
KRAKUS: Podstawa - Sularz, Bartosz, Kuligowski (80 Jurek), Michalski (89 Kubuśka) - Ryszawy, Biela (78 Doniec), Fudali, Majcher (83 Groeger) - Kuziel (86 Sapała) - Ciastoń. Trener: Maciej Trzcionka.
CRACOVIA: Potyran - Mitana (38 Kapera), Herdecki, Jurasz, Czernecki - Waśniowski (54 Poznański), Duszyk, Dobrzański (74 Szczepański), Kotwica, Ścieszka (85 Bieszczanin) - Mazanek. Trener: Paweł Zegarek.
Już w pierwszej minucie gospodarze mieli okazję; rzut rożny egzekwował Majcher, główkował Kuligowski, jednak bramkarz sparował futbolówkę. W 12 minucie było już 1-0. Z lewej strony Majcher zagrał do stojącego w polu karnym Bieli, a ten miał sporo czasu, aby z 14 metrów trafić przy słupku. W 21 minucie przed szansą stanął Ryszawy, który miał przed sobą tylko Potyrana i zamiast uderzyć... podawał. "Pasy" dopiero w 36 minucie oddały pierwszy strzał w światło bramki, jednak Duszyk uczynił to zbyt słabo, aby zaskoczyć Podstawę.
Szybki gol po przerwie ustawił dalszy przebieg potyczki. Ciastoń zdecydował się na uderzenie z 25 metrów, a że przymierzył idealnie, więc futbolówka wylądowała w siatce tuż przy słupku. Cracovia nadal nie miała atutów, aby przedostać się pod pole karne rywala. Uczyniła to dopiero w 61 minucie po stałym fragmencie gry. Z rogu dośrodkował Duszyk, z kilku metrów huknął Ścieszka, lecz został zblokowany.
W 71 minucie sędzia Piróg podyktował rzut karny za faul Czerneckiego na Majchrze. Pewnym egzektutorem okazał się Fudali.
Na 4-0 podwyższył Majcher, który po zagraniu Ciastonia znalazł się sam przed golkiperem. Po ładnej akcji lewą stroną Michalskiego, Ciastoniowi pozostało tylko dołożyć nogę do piłki i zrobiło się 5-0. "Pasy" jedynego gola strzeliły w ostatniej minucie. Rozegranie rzutu wolnego tuż przed polem karnym zupełnie nie wyszło i kiedy piłkarze mieli do siebie wzajemne pretensje futbolówka trafiła do Herdeckiego, a ten z ok. 22-23 metrów trafił w "okienko".
W 72 minucie arbiter zarządził krótką przerwę, co rzadko zdarza się na piłkarskich boiskach. Słońce jednak tak prażyło, że szybkie uzupełnienie płynów okazało się niezbędne.

Drużyna Krakusa Nowa Huta. Fot. AnGo

Drużyna Cracovii. Fot. AnGo
Andrzej Godny