W 16. kolejce Fortuna 1 Ligi doszło do meczu na szczycie. Lider Raków pokonał wicelidera Sandecję 2-0 i zwiększył przewagę do 6 punktów.
Raków Częstochowa - Sandecja Nowy Sącz 2-0 (1-0)
1-0 Andrzej Niewulis 14
2-0 Maciej Domański 53
Sędziował Paweł Pskit (Zgierz). Żółte kartki: Szczepański, Listkowski - Baran, Flaszka. Widzów 2411.
RAKÓW: Gliwa - Kasperkiewicz, Niewulis, Kościelny - Bartl (81 Malinowski), Schwarz, Listkowski, Kun, Domański (90+2 Mondek), Szczepański (85 Radwański) - Musiolik.
SANDECJA: Kozioł - Basta, Piter-Bucko, Szufryn - Chmiel, Baran (74 Kanach), Małkowski, Kasprzak, Kałahur - Flaszka (62 Gabrych), Klichowicz (74 Manoyan).
W 14. minucie kibice na stadionie mieli powody do radości po tym jak do główki po dośrodkowaniu z rzutu rożnego dopadł Niewulis i pokonał z najbliższej odległości Kozioła. Później parę okazji zmarnował Musio
Początek drugiej połowy stał pod znakiem optycznej przewagi Sandecji. Częstochowianie zaś byli bardzo skorzy do kontrataków, po których za pierwszym razem w sytuacji sam na sam przestrzelił Musiolik, zaś za drugim Szczepański strzelił w poprzeczkę. W 53. minucie jednak Raków podwyższył po tym, jak Domański uderzył z wolnego w samo okienko.
W 69. minucie swojego drugiego gola miałby Domański, który t z kilku metrów trafił w obrońcę, a po kilku chwilach zza pola karnego uderzył w poprzeczkę. Ostatni kwadrans mógł zacząć się od kolejnego gola gospodarzy, ale tym razem Kozioł wyłapał strzał Musiolika.
Sądeczanie szukali honorowego trafienia, ale bez skutku.
sandecja.pl, ST