Sandecja odniosła czwarte zwycięstwo z rzędu. W 9. kolejce Fortuna 1 Ligi sądeczanie pokonali na wyjeździe Wartę Poznań 3-1.
Warta Poznań - Sandecja Nowy Sącz 1-3 (0-1)
0-1 Maciej Małkowski 21
1-1 Michał Grobelny 55
1-2 Damian Chmiel 64
1-3 Miłosz Kałahur 82
Sędziował Tomasz Marciniak (Płock). Żółte kartki: Fadecki, Spławski, Kieliba, Grobelny, Marciniak - Gabrych, Kasprzak. Mecz w Grodzisku Wlkp.
WARTA: Lis - Szymusik, Kieliba, Onsorge, Kiełb - Kalupa (46 Sanocki), Grobelny, Marciniak, Zulciak (69 Janicki), Fadecki (57 Biegański) - Spławski.
SANDECJA: Kozioł - Basta, Piter-Bučko, Flis - Chmiel, Baran, Kasprzak (88 Kanach), Małkowski, Kałahur - Klichowicz (90 Manoyan), Gabrych (84 Dudzic).
Początkowo przeważali gospodarze, ale w 21. minucie to Sandecja objęła prowadzenie. Maciej Małkowski po profesorsku wykończył zespołowy kontratak, zdobywając tym samym swojego czwartego gola w tym sezonie. Po tym wydarzeniu podopieczni trenera Tomasza Kafarskiego oddali inicjatywę "Zielonym", ale bardzo mądrze się bronili.
W 55. minucie pojedynku Warta wyrównała. Na listę strzelców wpisał się Michał Grobelny, który przepięknym strzałem z woleja ucieszył kibiców zebranych na stadionie w Grodzisku Wielkopolskim. Marek Kozioł, w tej sytuacji, nie miał nic do powiedzenia i po raz pierwszy od trzech spotkań musiał wyciągnąć piłkę z siatki. Gospodarze bardzo krótko cieszyli się z remisu, bowiem wkrótce Adriana Lisa pokonał Damian Chmiel. Dla 31-latka było to pierwsze trafienie w barwach nowosądeckiego klubu, a także uderzenie życia.
Warta znów wyrównała, ale sędzia gola nie uznał. 8 minut przed upływem regulaminowego czasu goście "zamknęli" spotkanie, ponieważ do siatki trafił Miłosz Kałahur. Dla byłego gracza Lechii Gdańsk był to pierwszy gol zdobyty dla Sandecji.
sandecja.pl, ST