W meczu 25. kolejki I ligi piłkarskiej Widzew Łódź pokonał Termalikę Bruk-Bet Niecieczę 2-1. Mimo wygranej widzewiacy, podopieczni trenera Wojciecha Stawowego, nadal zajmują ostatnie miejsce w tabeli. Niecieczanie plasują się na 3.pozycji.
Widzew Łódź – Termalica Bruk-Bet Nieciecza 2-1 (1-0)
1-0 Szymon Zgarda 35
2-0 Mariusz Rybicki 53
2-1 Dawid Sołdecki 83 (karny)
Sędziował Łukasz Bednarek (Koszalin). Żółta kartka: Osmanaj (Widzew). Mecz w Byczynie (sztuczna murawa).
WIDZEW: Krakowiak - Wrzesiński, K. Nowak, Kasperkiewicz, - Kimura, Mroziński (65 Kwiek), Zgarda, Nishi, Batrovic (70 Osmanaj), Bernhardt - Rybicki (90 Kasprzak).
TERMALICA BRUK-BET: S. Nowak - Fryc, Czerwiński, Sołdecki, Jarecki - Plizga (73 Chomiuk), Pleva, Foszmańczyk (64 Paluchowski), Kupczak, Włodyka (55 Kamiński) - Drozdowicz.
Piotr Mandrysz, trener Termaliki:
- Chcę pogratulować Wojciechowi Stawowemu zasłużonego zwycięsta. Takie prezenty jakie daliśmy Widzewowi nie mogą mieć miejsca. Aby marzyć o wygranej nie można popełniać takich błędów w defensywie. Przy prowadzeniu 2-0 Widzew prowadził mecz. Strzeliliśmy jedną bramkę, na więcej zabrakło czasu.
Wojciech Stawowy, trener Widzewa:
- Dziękuję za gratuacje i jestem dumny z mojej drużyny. Po blamażu w Legnicy taki mecz był nam potrzebny. Można się cieszyć z punktów, ale trzeba myśleć o kolejnych. Zagrali moi piłkarze dobry mecz i zasłużenie wygrali. Dzisiaj pierwszy raz graliśmy dla kibiców. Pomogli nam wygrać, ale musimy powtarzać formę w kolejnych meczach. Nie możemy grać sinusoidalnie. Najważniejsze są trzy punkty, a nie statystyki. Przyjdzie czas, że tak dopracujemy wszystko, że nie będziemy tracić bramek. Drużyna Widzewa nie jest jeszcze drużyną kompletną, mamy dużo braków, które systematycznie będą eliminowane.
termalica.brukbet.com, widzewlodz.pl, ST