Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > I liga
Cenny remis Kolejarza2014-04-26 23:28:00

W 27. kolejce I ligi piłkarskiej Kolejarz Stróże zremisował na wyjeździe z GKS Katowice 2-2. To cenny punkt dla broniących się przed spadkiem Małopolan.


GKS Katowice - Kolejarz Stróże 2-2 (0-1)

0-1 Trochim 34

1-1 Zieliński 61

2-1 Zieliński 78

2-2 Adamek 82

Sędziował Sebastian Tarnowski (Wrocław). Żółte kartki: Kamiński, Zieliński, Jurkowski - Stefanik, Wolański.

KATOWICE: Budziłek - Pietrzak, Kamiński, Jurkowski, Czerwiński - Duda (52 Zieliński), Cholerzyński (79 Sylwestrzak) - Chwalibogowski (46 Ciku), Fonfara, Wróbel - Goncerz. 

KOLEJARZ: Radliński, Smuczyński (76 Leszczak), Stefanik, Chałas (68 Adamek), Markowski, Cichy, Gryźlak, Wilk, Trochim, Walęciak, Wolański.


Zawodnicy GKS-u od początku starali się zdominować rywali, dłużej utrzymywali się przy piłce, ale niewiele z tego wynikało. W pierwszej połowie GieKSa dwa razy poważnie zagroziła Kolejarzowi, lecz Tomasz Wróbel uderzył niecelnie będąc niepilnowany na skraju pola karnego, a Grzegorz Goncerz zamiast trafić do siatki, strzelił prosto w rywala.


Kolejarz specjalnie nie kwapił się do ataku. Czyhał na kontry i próbował zaskoczyć Łukasza Budziłka z dystansu. W 34. minucie doszło do kuriozalnej sytuacji. Wojciech Trochim otrzymał podanie w "uliczkę" z prawej strony, spokojnie przyjął piłkę, podczas gdy obrońcy trójkolorowych stanęli jak wryci myśląc, że był spalony. Trochim spokojnie przymierzył i umieścił futbolówkę w siatce. Gospodarze ze wściekłością ruszyli w stronę sędziego liniowego, ale nic nie wskórali.


Po zmianie stron katowiczanie grali nerwowo i niedokładnie. Trener Kazimierz Moskal nie czekał, wprowadził zmiany, które okazały się trafione. Postawił na Elvista Ciku i Michała Zielińskiego. W 61. minucie ładną centrą w polu karnym popisał się Alan Czerwiński, a „Zielu” nie miał problemów z wpakowaniem piłki do siatki głową.


Strzelona bramka dodała pewności siebie katowiczanom, którzy ruszyli do walki o pełną pulę. Nie tylko wyrównali, ale i prowadzili, po indywidualnej akcji Zielińskiego i strzale po ziemi w 78. minucie. Wkrótce trójkolorowi zaspali w polu karnym i wyrównującego gola zdobył z najbliższej odległości w zamieszaniu Kamil Adamek w 82. minucie.


gkskatowice.eu




2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty