Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2010/2011 > Juniorzy starsi > II liga (Kraków B) JS
Trener obudził drużynę

Grębałowianka Kraków - Płomień Kościelec 3-1 (2-1)

0-1 Wendel 11
1-1 Chmiel 18
2-1 Szpilka 35
3-1 Chmiel 75

GRĘBAŁOWIANKA: Marosek – Wielgus, Czekaj, Szczygieł – Lasota, Gronostajski, Szpilka, Woźniak Wójcik, Wąs (55 Czocher) -  Chmiel.

Zarówno goście, jak i gospodarze z powodu chorób i kontuzji mieli spore problemy z zebraniem jedenastu zawodników.

W 11. minucie na prowadzenie wyszedł Płomień. Podanie otrzymał Wendel i posłał piłkę obok interweniującego bramkarza Grębałowianki – Maroska. Sytuacja ta i postawa niektórych zawodników wyraźnie zdenerwowała trenera juniorów Grębałowianki Dariusza Ilnickiego, który mocnymi słowami starał się obudzić swoich zawodników.

Na odpowiedź z boiska nie trzeba było długo czekać. W zamieszaniu podbramkowym na 16. metrze do piłki dobiegł Lasota i ładnym strzałem w lewy róg nie dał szans bramkarzowi z Kościelca. Po zdobyciu wyrównującego gola juniorzy Grębałowianki przejęli inicjatywę i zaczęli stwarzać groźne sytuacje. Najpierw Wójcik, po wyłuskaniu piłki w bocznej strefie boiska, popędził na bramkę gości, ale strzał w krótki róg okazał się niecelny. Za kilka minut nastąpiła podobna sytuacja. Z tą jednak różnicą, że Wójcik, po przechwycie, tym razem zdecydował się na podanie do będącego w lepszej sytuacji Szpilki. Ten, mając przed sobą już tylko bramkarza Płomienia, pewnie wykończył akcję. 2-1 dla Grębałowianki, taki wynik utrzymał się do przerwy.

Druga połowa to ataki gospodarzy i kontry gości. Gra ofensywna podopiecznych Dariusza Ilnickiego wyglądała w tej części meczu całkiem nieźle. Kilka razy groźnie uderzał z dystansu Woźniak, ale piłka za pierwszym razem tylko musnęła poprzeczkę, a za drugim odbiła się od niej. Dobrze do gry wprowadził się wchodzący po przerwie Czocher, który pomógł uporządkować grę obronną, co pozwoliło na większe zaangażowanie się niektórych zawodników w grze ofensywnej. Dobre sytuacje miał także Chmiel, ale żadna z nich nie zakończyła się podwyższeniem wyniku. W 60. minucie po strzale tego zawodnika obronionym przez bramkarza, Wąs stanął przed pustą bramką, ale jeden z obrońców zdołał wybić lekki strzał na rzut rożny. W 65. minucie w polu karnym faulowany był Chmiel. Do rzutu karnego podszedł Szpilka, który uderzył jednak w poprzeczkę, a dobitka powędrowała wysoko nad bramką. Gra obronna zawodników gospodarzy pozostawiała w tym meczu wiele do życzenia. Zbyt duże odległości między poszczególnymi zawodnikami spowodowały, że juniorzy Płomienia stworzyli trzy groźne sytuacje. Nie wykorzystali ich, za to w 75. minucie z 16 metrów Chmiel zaskoczył bramkarza gości płaskim strzałem w "krótki" róg i ustalił wynik na 3-1.

Zawodnicy z Kościelca próbowali jeszcze atakować, ale utrudniali im to bardzo dobrze spisujący się tego dnia kapitan gospodarzy Czekaj oraz dwaj defensywni pomocnicy Gronostajski i Lasota. Na wyróżnienie zasługuje także Szpilka, który, jeśli poprze swój talent dużą pracą, ma szansę stać się dobrym zawodnikiem. Podobnie jak Chmiel, Wójcik i Woźniak, którzy swoimi akcjami wprowadzali dużo zamieszania w strefie obronnej zawodników Płomienia.

www.grebalowianka.com

WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty