Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Sporty zimowe > Narciarstwo biegowe > Wiadomości Narciarstwo biegowe
Wierietielny schował Justynę Kowalczyk2011-01-12 07:55:00

Nie można przestać nagle trenować, szczególnie po takim wysiłku, jakim było Tour de Ski – mówi Aleksander Wierietielny, trener Justyny Kowalczyk.


– Dlatego zorganizowaliśmy zgrupowanie, na którym Justyna ma normalne zajęcia i obserwujemy, jak reaguje jej organizm. Miejsce pobytu szkoleniowiec Królowej Śniegu postanowił utajnić. – Wszyscy potrzebujemy psychicznego odpoczynku. Media towarzyszyły nam przez cały Tour, teraz chcę, żeby Justysia się wyciszyła i spokojnie pracowała – argumentuje Wierietielny.
Drugie z rzędu zwycięstwo w Tourze, podparte kilkoma dodatkowymi rekordami, dało Polce wyraźne prowadzenie w klasyfikacji generalnej PŚ. Nic więc dziwnego, że ekipa pozwoliła sobie na małą fetę na cześć mistrzyni. Jeszcze w Val di Fiemme zorganizowano uroczystą kolację. Przy okazji oczywiście rozmawiano o wypowiedzi Marit Bjoergen, która w norweskiej telewizji przyznała, że losy Pucharu Świata zostały już rozstrzygnięte.
– To miłe, ale z gratulacjami poczekajmy, aż wszystko rzeczywiście będzie jasne. Sport ma to do siebie, że nie wolno niczego przesądzać z góry, choć przyznam, że sytuacja jest dobra – tonuje nastroje trener Justyny. W najbliższy weekend zawody PŚ odbędą się w Libercu. – Od początku mówiliśmy, że tam nie pojedziemy. Jeden start w sprincie indywidualnym, bo w drużynowym i tak przecież nie występujemy, to za mało, lepiej trenować przed Otepaeae, a Liberec pooglądać w telewizji – deklaruje Wierietielny.
– Trasa w Estonii to dla mnie najlepsze miejsce na świecie, chcę tam dobrze wypaść, więc trzeba się mocno przygotować – potwierdza sama Kowalczyk na swojej stronie internetowej. Start w Otepaeae będzie też okazją do ostatniej przed mistrzostwami świata bezpośredniej konfrontacji z Bjoergen. – Sam jestem ciekawy tego, co wydarzy się w Oslo. Forma Justyny idzie ciągle w górę, a Bjoergen odpuściła TdS, więc znów stanowi tajemnicę – kończy Wierietielny.
Rafał Musioł (Polska The Times)





więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty